MACIERZYŃSTWO

Bunt dwulatka, jak postępować?

14 lutego 2017
DSC_7898

Nigdy nie powiedziałam o moim dziecku, że przechodzi bunt dwulatka! Napiszę więcej – nie znoszę tego określenia! Owszem, moja córka jest niegrzeczna, nieznośna, nie słucha, krzyczy, wpada w skrajne zachowania, ale ma 2 latka i właśnie wkroczyła w wiek, kiedy odkryła, że może sama wykonywać większość czynności. Na przykład, decydować o tym, że chce założyć sukienkę mimo minus 10-stopniowego mrozu, jeść lizaka na śniadanie, sznurować buta, mimo iż obok jest zamek, który ułatwia sprawę. Moja szczera pomoc nie jest więc odbierana przychylnie.

czytanie
mama-corka

matka-i-corka

dwulatka

To naturalne, że dziecko w tym wieku wrzeszczy, kiedy czegoś mu zabronimy. Jego potrzeba samodzielności jest tak ogromna, że lepiej pozwolić wykonać niektóre czynności indywidualnie (mimo jego niezdarności) niż zrobić to za niego. Wpływa to na rozwój dziecka i pozwala szybciej się uczyć.

Nauczona więc własnym doświadczeniem, chcąc wyjść na spacer z moją dwulatką, absolutnie nie pokazuję jej przed wyjściem zabawek czy nie zaczynam jej karmić! Wiem, że ona zaangażuje się w tą czynność na tyle, że nie pozwoli się ubrać – spacer mamy wtedy z głowy.

DSC_7898

bunt-dwulatka

Tak samo jest z innymi czynnościami. Dziecko szybko reaguje na interesujący je przedmiot, dlatego trzeba być czujnym i przewidującym. W tym wieku dziecko potrafi już podejmować decyzje, np. woli jechać do babci niż iść do przedszkola. Dlatego warto wcześniej uprzedzić go o naszych planach. Ważne! Nie nadużywać słowa „nie”, dziecko go nie słyszy. Jeśli krzykniesz „nie dotykaj” ono właśnie dotknie. Moja córka obecnie nie chce zakładać na siebie nic innego jak sukieneczki i rajstopki. Jeśli chce ubrać ją w dres, daje wybór, mówiąc: „które dresiki wolisz, różowe czy zielone?”. Dziecko w takiej sytuacji zapomina o tej „sukience”, tylko jest zadowolone, że może samo zadecydować. Ale uwaga! Nie proponuj zbyt dużego wyboru, daj możliwość pomiędzy dwiema rzeczami, które dla Ciebie jako mamy nie mają znaczenia. To nie jest łatwe, ale można się tego nauczyć. I na litość Boską nie mów, że Twoje dziecko przechodzi bunt! Bo jeśli odnotujesz u niego powyższe zachowania, to znaczy, że wszystko z nim w porządku i jest zdrowe!

Opaseczka Lilianki: needlepillow

You Might Also Like

17 Komentarze

  • Odpowiedz mama michala 14 lutego 2017

    Moje dziecko jest nadpodziw grzeczne, wiadomo ze ma chwile kiedy cos mu nie pasuje, ale chyba to normlane i kazde dziecko powinno tez wiedziec czego chciec i walczyc krzykiem o swoje checi czy potrzeby.
    Mysle że jest cos takiego jak bunt ale chyba matki do dziecka a nie odwrotnie.
    Brawo za post.

  • Odpowiedz sylwia 14 lutego 2017

    Super zdjęcia.
    Bedąc w ciazy ze swom synem , córka targala mi nerwy dodatkowo te moje hormony ciazowe i oslabienie.
    Dobrze ze mimo brzucha masz humirek, przynajmniej ze zdjec tak wynika.

  • Odpowiedz weronika 14 lutego 2017

    Chyba Twoje dziecko jest zbyt grzeczne zebys mogla o nim inaczej napisac. Gdybys miala takiego mojego Sebka z pewnoscia nie pisalabys o niemowieniu o buncie tylko przytannelabys tej teorii dwiema rekami.
    Nasz syn to wypisz wymalujnadajacy sie do teroi nuntu dwulatka.
    Nie slucha, kopie, rzuca sie w sklepie. Pluje mnie czy ojca. Do tego bije dzieci w przedszkolu.
    Co Ty na to ?

  • Odpowiedz ola 14 lutego 2017

    Cudne bluzeczki, musmy z Oliwką zakupic podobny zestaw 🙂

  • Odpowiedz Maria 14 lutego 2017

    Zbuntowane i nieznośnie dziecko to madre i zdrowe dziecko. Nie ma sie czym martwic z wszytskiego sie wyrasta. Wazna jest tu postawa rodzicow. To wszystko.

  • Odpowiedz milena 14 lutego 2017

    Moja 3 letnia córeczka też ma teraz okres na sukienki, piore na zmiane a z reszty ciuszkow wyrasta. Ach no coz jest kobietka jak ja 🙂

  • Odpowiedz emma 14 lutego 2017

    Zbunotane dzieci wcale nie sa gorsze od tych niezbuntowanych. Sa rozne wiadomo. Ktos brzydko nazwal ten okres kiedy dziecko ma dwa lataka i chce wszytskiego probowac samo. Mi tez ono nie lezy. 😉 😉

  • Odpowiedz dor ot tA 14 lutego 2017

    Ja też nie znoszę tego określenia. Nie mogę napisać że mam w domu anioła. Ale kto go ma w tym wieku dziecko to ruchliwe stworzenie ktore chce wszystkiego dotykac i miec w zasiegu . Wcale sie nie dziwie ze sie buntuje kiedy mu zabronimy.

  • Odpowiedz renia 14 lutego 2017

    No właśnie bo jak matka nie ma na kogo zwalić czyt: na siebie to mówi na dziecko że ma bunt. glupota.

  • Odpowiedz asia 14 lutego 2017

    Zależy też od dziecka. Moje potworki przechodziły znośnie. Miałam chwile kryzysu ale jako mama dwojki bliźniaków przetrwałąm i jestm z tego dumna.

  • Odpowiedz berta 14 lutego 2017

    Tyaaaa yeeep. A potem jeszcze bunt trzylatka i czterolatka i pieciolatka i tak co roku az nie wyjdzie z domu. Dzieci to dzieci , buntuja sie a rodzice to nie ?

  • Odpowiedz marzena 14 lutego 2017

    Dzieci mają prawo do gorszych dni, tak jak i rodzice, nie zawsze sa one winne.

  • Odpowiedz kamila 14 lutego 2017

    Bunt dwulatka – samo życie.
    Bunt czy nie bunt, trzeba kazde zachowanie dziecka przyjac z pokora. Jestesmy matkami, rodzicami, opiekunami, nasze dziecki maja czuc sie bezpiecznie.

  • Odpowiedz monika 14 lutego 2017

    A ja nie widzialam ze cos takiego w ogole jest. Dowiedzilam sie jak moja corka miala 3 lata o czyms takim, nie zaobserwowalam u niej odmiennego zachowania, czyli jednak cos jest w tym ze zalezy , albo tylko glupie gadanie.

  • Odpowiedz sabina 14 lutego 2017

    U nas bunt nastapil w rowne drugie urodziny jak to syn wyrzucil na siebie wszytskie precle z kubeczka. Mam nadzieje ze szybko minie.

  • Odpowiedz ewelina 14 lutego 2017

    O ludzie i kiedy to się skończy! Trwa już 5 miesięcy i konca nie widac, moje nerwy puszczaja a córka to wykorzystuje jeszcze bardziej.

  • Odpowiedz d.l 14 lutego 2017

    Tak trzeba troszeczke traktowac to okreslenie z przymrozeniem oka 😉 nie takie dzieci sie wychowaly i ne tacy rodzice z nich wyrosli.

  • Odpowiedz