Podróże

Nasz tegoroczny wypad w styczniu nad morze. Ice Cream Apartments Sopot, gdzie nie brak nam niczego

22 stycznia 2019

Nigdy nie byliśmy zimą nad polskim morzem. Od dawna marzyłam o takim wyjeździe. Bardzo chciałam zobaczyć śnieg zamiast piasku na plaży. Wyjeżdżając z Krakowa, było ogrom śniegu, niestety czym bliżej północy, tym go mniej. Ach, ta polska pogoda… 😉 W zimie, nad Bałtykiem unosi się najwięcej jodu, dlatego nawet na krótki pobyt – zdecydowaliśmy, że jedziemy. Ponadto, oderwanie się od codziennych obowiązków i spędzenie czasu z tymi, którzy są najważniejsi, zawsze jest u nas priorytetowe 🙂

Matki Polki, które też, tak jak ja, żyją tylko dziećmi, dla których poświęcą „prawie” wszystko, dla których nawet pojadą na przykład 600 km w zimie, nad morze, żeby nie chorowały – piszę do Was mamuśki: zastanówcie się bardzo nad taką decyzją. Zwłaszcza jak się ma takie „wulkany energii” jak moje dziewczyny i w takim wieku.
Zabrałam na wyjazd torby wypełnione po brzegi ubraniami dla dzieci. Po dwie pary butów na zapas, po dwa kombinezony, w razie gdyby na przykład złapał nas deszcz podczas spacerów. Spacery miały się odbywać przez pół godziny nad morzem, potem pół godziny w cieple, przy herbatce, żeby się rozgrzać i tak na przemian.
Oczywiście, że nie złapał nas żaden deszcz! Jak tylko dziewczyny wpadły na plażę, to z Dawidem nie wiedzieliśmy którą z nich łapać. Jedna w lewo, druga w prawo, a obydwie azymut WODA! Helena ubrana na zimową cebulkę, od razu usiadła sobie w kombinezonie tyłkiem w morzu i cieszyła się że robi chlap, chlap rękawiczkami na wysokość czapki. Przy zabraniu jej z tej wody, usiadła na piasku. Sami więc sobie wyobraźcie: wyglądała niczym rybka w panierce. Lila trochę lepiej. Bardzo żałowała, że nie miała kaloszków po pachy, bo zbierając muszelki, sama fala do niej przecież przyszła i zmoczyła wszystko, do kolan.
Teraz już wiecie dlaczego tak bardzo chciałam śniegu na plaży: przynajmniej dziewczyny byłyby tylko mokre :/

Nie przewidziałam pewnych rzeczy. Nie pierwszy raz zresztą :/
Ograniczyliśmy więc nasz plan z półgodzinnymi sesjami: do pół godziny nad morzem, a resztę, oby zdążyło wyschnąć :/

Dzięki Ice Cream Apartments, w których nocowaliśmy, poczuliśmy ulgę, kiedy wracaliśmy z naszych przechadzek. Dlaczego? I dlaczego w ogóle o tym piszę? Wydawać by się mogło banalne, ale rzadko się zdarza, żeby właściciel takiego typu obiektu, był tak serdeczny i życzliwy dla swoich gości! Bo zawsze jak gdzieś wyjeżdżam i nocuję w hotelu, motelu, pensjonacie czy domku – zawsze, ale to zawsze, czegoś mi brakuje, ale nie tu!

Zdarza się, że jakiś apartament jest przygotowany na tygodniowy pobyt gości, jest posprzątany, wyposażony w czyste ręczniki, papier toaletowy, mydło czy szampon – taka wydawałoby się podstawa, prawda? – jednak wyobraźcie go sobie po 3 dniach pobytu rodziny z dziećmi. Robi się brudno, brakuje papieru toaletowego, kończy się cukier do kawy, kawa też się kończy. Wynajmujący nie ma czym odkurzyć piasku, który w okresie wakacyjnym „kilogramami” jest wnoszony do wewnątrz. Baa.. obiekt nie posiada nawet miotły, żeby to zamieść, nie wspominając o odkurzaczu. Ręczniki zaczynają być nieświeże i nie ma ich w czym wyprać. W apartamentach Ice Cream nie ma takiej opcji! Obiekt posiada odkurzacz i środki czystości, które aż się proszą o użycie.

Nie wiem jak to jest w przypadku Waszych dzieci i jak wyglądają Wasze wyjazdy, ale ja po tygodniowych wakacjach, kolejny tydzień spędzam na praniu. Nawet nie wiecie jak bardzo ucieszyłam się widząc pralkę stojącą w łazience Ice Cream Apartments 🙂

Pamiętam jak kiedyś nocowaliśmy w pensjonacie, gdzie była możliwość prania. Bardzo się ucieszyłam z tego powodu. Zaniosłam więc, gdzieś daleko, do innego budynku moją hałdę prania. Niestety nie było możliwości skorzystać z pralki, ponieważ nie było nic, co można włożyć do pralki, żeby wyprała odzież. Na drugi dzień musiałam więc jechać do sklepu, kupić całe opakowanie proszku, z którego była mi potrzebna zaledwie garść. Wyprałam te ubrania bez płynu i chciałam, żeby wyschły. Niestety suszarki też nie było. Jedna, którą dysponował pensjonat, została wykorzystana przez innych gości. Moje pranie „kisło” kolejne 2 dni wyłożone na szafie, drzwiach i krześle. Porażka!

Natomiast właściciel Ice Cream Apartments zadbał nie tylko o to, żeby jego pralka po prostu stała. Goście mogą z niej korzystać kiedy tego naprawdę potrzebują, bez wychodzenia z apartamentu. Bo oprócz pralki jest także zapas kostek do prania 2w1 oraz suszarka. Boskooo na maksa! Ci co oglądają moje INSTASTORIES widzieli – nie mogłam wyjechać do domu bez zrobienia chociaż jednego prania 🙂

Obiekt nie tylko jest wyposażony w pralkę, o której tyle już napisałam. Do dyspozycji gości jest także zmywarka i tutaj też (podobnie jak z pralką) jest zapas kostek do zmywania. Jest również lodówka, toster, czajnik bezprzewodowy, płyta indukcyjna, mikrofalówka, zestaw naczyń itd.

Patrzcie na te pastelowe, cukierkowe wnętrza:)

Apartament mieści się w ścisłym centrum, blisko dworca PKP, a także promenady wzdłuż której zlokalizowanych jest kilka restauracji i kawiarni. Śniadania jadaliśmy w przeuroczej restauracji Starter’s, która znajduje się 3 minuty pieszo od Ice Cream Apartments i która serwuje pyszne dania w przystępnych cenach. Za 15 zł można zjeść ogromny talerz z wiejskim omletem, szakszukę, owsiankę czy sandwich’a. Na tych naszych mini wakacjach postanowiliśmy, że nie będziemy gotować. Mimo, iż mieliśmy znakomite warunki w naszym apartamencie, obiady również jadaliśmy na mieście. Jedynie lekką kolację przyrządzaliśmy sami w apartamencie.

Moje dzieci niestety nie mogą ani chwili się nudzić. Nie wytrzymają dłużej niż 20 minut na oglądaniu bajki w tv, zwłaszcza ta młodsza. Dlatego zimą wykorzystują moją kreatywność, (a raczej jej brak) i wymyślam przeróżne zabawy. Nowe miejsca sprzyjają takim rozrywkom.

Gospodarz zadbał o wszystkie szczegóły, by pobyt w apartamencie był komfortowy i przyjemny. Życzyłabym wszystkim Wam trafić na tak wspaniałe miejsce jak Ice Cream Apartmens . Ten obiekt w pełni na to zasługuje!

Za rok pewnie zapomnę jak biegałam za dziewczynami, żeby nie wpadły do morza i też przyjedziemy, po za tym przecież będą już rok starsze 😉 Cała ja;)

You Might Also Like

12 komentarzy

  • Odpowiedz iza 22 stycznia 2019

    ja mam jedno dziecko i szczerze to podziwiam ze w zimie pojechalas z dwojka hehehe. szacuneczek kobieto;P

  • Odpowiedz adriana 22 stycznia 2019

    My w zimie nigdzie nie jezdzimy, po za tym ze do przychodni bo ciagle choruja, co sobie cos zaplanuje to znow chore i tak do wiosny.

  • Odpowiedz renia 22 stycznia 2019

    Czytałam na instagramie i niezle sie osmialam, wyobrazalam sobie siebie i moich chlopakow nad morzem jak biegaja a ja za nim w jezykiem po kolana. Niestety takie uroki macierzynstwa. Wakacje z dziecmi to juz nie to samo. Ale i tak jest fajnie.

  • Odpowiedz anna 22 stycznia 2019

    Cudowne miejsce na pobyt. Gdzie wychaczyłaś takie miejsce. Zawsze jak gdzieś jestes to jest tak pieknie i zawsze wtedy chce gdzies jechac. Piekne zdjecia.

  • Odpowiedz joanna w. 22 stycznia 2019

    Bylam kilka razy nad morzem ale zawsze moje serce jest w gorach, sa ferie jedziemy w przyszlym tygodniu na narty, nie moge sie doczekac.

  • Odpowiedz lidzia 22 stycznia 2019

    Madzia! Wszyscy w góry a Ty nad morze???

  • Odpowiedz luka 22 stycznia 2019

    Pralka na wakacjach to rzeczywiscie prawdziwy luksus 🙂 oj zawsze by sie nam przydala na wyjazdach .

  • Odpowiedz ewa 22 stycznia 2019

    Pani Magdo czy mogę wiedzieć skąd ten piekny kolorowy szalik?

  • Odpowiedz saba 22 stycznia 2019

    cudowne kolorowe wnetrze, moja corka byłaby zakochana. róż to jej najulubieńszy kolor obecnie. zaraz sobie sprawdze ceny 🙂 dzieki za polecenie.

  • Odpowiedz magda lis 22 stycznia 2019

    Morze dla mnie zawsze jest magiczne i wracam tam co roku. A 3miasto jest moim ulubionym przystankiem na polnocy polski.

  • Odpowiedz ulka 22 stycznia 2019

    Ale jesteście fajne dziewczyny 🙂 lubie Was oglądać na ig story

  • Odpowiedz Marta 23 stycznia 2019

    Cudbe te Wasze fotki. Pozdrawiam z Bydgoszczy💓

  • Odpowiedz