Podróże STYL ŻYCIA

Jakim typem wakacjowicza jesteś?

26 sierpnia 2015

Koniec wakacji zmusił mnie do napisania posta o wakacjach. Konkretnie to o ludziach, którzy w ten, a nie inny sposób spędzają lato. Obserwuję i słucham, analizuję i podłapuję pomysły na wakacje od innych. Lubię opowieści ludzi o dzikich zwierzętach, a w zasadzie to o karaluchach, albo bezludnych wyspach tfuu bezludnych bo ludzi tam nie ma, ale są turyści. Tak, czasem safari i dzikie zwierzęta to po prostu hotel *** w Egipcie z robakami pod łóżkiem, a bezludna wyspa w środku pacyfiku to nic innego jak słynny Pag, czy Valentia. Lubicie takie przekoloryzowane opowieści ? Bo ja bardzo! Pozwoliło mi to na sklasyfikowanie typów wakacjuszy:)

1. ALL IN: Całe 12 miesięcy harują jak woły, żeby w końcu raz do roku wypocząć i wydać na wakacje wszystko co zarobili. Wykupują więc pierwszą z góry (promowaną najdroższą) full opcję inclusive, żeby poleżeć na leżaku i wypić drinka, którego przynosi im sługa pod nogi. Czują się wówczas wspaniale wołając o kolejne mojito bo mogą poczuć się jak ich szef, który w ostatni dzień przed wylotem żądał nadrobić cały urlop. Leżą tak na tych leżakach 7 do 14 dni i z nudów wstawiają nowe fotki na facebook’a w nowym kapeluszu, to w pareo, to w slipkach to bez.

2. LĄDOŁAZY: O godzinie 16:00 kończą planowo pracę, ale o 14:00 już siedzą na dworcu z torbami wypełnionymi po brzegi mapami i kompasami. Czekają na pociąg, który zawiezie ich na…….. „koniec świata”. W torbach oprócz wspomnianych map i przyrządów do pomiaru (żeby w dżungli nie utknęli), mają jeszcze termos z herbatą i kanapki z serem. Śpią po szopach, stodołach w najlepszym wypadku w namiocie. Jedzą złowione przez siebie ryby, leżą na kocu i podziwiają wschód i zachód słońca codziennie w innym miejscu na ziemi.

3. GÓROŁAZY: Punktualnie meldują się w swojej bazie. Znikają dla wszystkich na cały okres „wypoczynku”, który spędzają ocierając pot z czoła na kolejnym zdobytym szczycie. Śpią w schroniskach. Liczą spalone kalorie i nie ma szans dodzwonić się ponieważ na górce nie ma zasięgu. Przywożą pamiątki z wyprawy, na przykład odznakę na plecak z logo PTTK, albo drewnianą kozicę.

4. WODOFANI: Woda musi być wszędzie. W morzu, w jeziorze, w rzece, w kuflu (piwo). Jadą samochodem typu combi, żeby zmieścił ponton, kajak, materace, parasol, narty wodne, ręczniki i lodówę turystyczną wypełnioną browarami. Od godziny 6:00 siedzą na plaży, albo pływają łódką. Żywią się głównie frytkami i lodami z pobliskiego baru. Wracają napełnieni wodą i na kacu.

5. MISS BEACH: Podobnie jak wodofani tylko zamiast samochodu wypełnionego sprzętami do sportów wodnych zabierają 50 par bikini, mini spódniczek, kapeluszy i butów na koturnie, żeby nogi wyglądały na dłuższe. Leżą plackiem na piachu, robią miliony selfie- chwaląc się swoją codziennie to mocniejszą opalenizną. Na facebook’u umieszczają katalog pod nazwą Malediwy, ale zdjęcia to podmiejski zalew.

6. FAMILI-HOLIDAY: Rodzina z minimum dwójką dzieci. Jadą na wakacje vanem z klimą wypełnionym po dach stosem zupek w słoiczku, pieluchami, ciuchami dla dzieci. Mają też pluszowego misia, dmuchanego krokodyla, trzy piłki plażowe, parasol, namiot, basen i grabki do piachu. 10 puszek mleka modyfikowanego i kremy z filtrami – wszystkie faktor 50. Dla siebie wiozą tylko „szczery uśmiech”, dwa t-shirt’y i kupę – kupę kasy oczywiście. Spać nie mogą tam, gdzie pozostali sklasyfikowani bo oprócz lodówki w swoim standardzie muszą jeszcze mieć, czystą łazienkę i kuchnię, blisko na plażę, na plac zabaw i do szpitala, w razie nie daj Bóg wypadku. Nie mają czasu na uwiecznienie chwil w postaci fotek, bo dzieci wyrywają im aparaty z ręki. Powrót planują zawsze na sobotę. Niedziela jest dniem prania i wypakowywania tobołków z samochodu. Wracają zawsze z tym samym tekstem, że: lepiej wypoczęliby w domu:)

Jakim jesteś typem wakacjowicza? A może Cię pominęłam, jeśli tak do napisz w komentarzu jak Ty spędzasz wakacje?

Jeśli podobał Ci się ten post będę wdzięczna za komentarz i like na facebooku oraz Instagramie:)

You Might Also Like

12 Komentarze

  • Odpowiedz annonim 26 sierpnia 2015

    Chyba sobie jakieś żarty robisz? Jak można mieć takie skojarzenia. Chyba nigdy na wakacjach nie byłaś :///

    • Odpowiedz madagene 26 sierpnia 2015

      To post z przymrużeniem oka, szkoda, że nie potrafisz się śmiać.

  • Odpowiedz kaska 26 sierpnia 2015

    W każdym jest nuta prawdy 🙂 ja lubię i trochę poleżeć na plaży i połazić pozwiedzać. No i musowo focia na fb 🙂

  • Odpowiedz eliza 26 sierpnia 2015

    padam – dobry post!!! 🙂

  • Odpowiedz Weronika 26 sierpnia 2015

    hahaha się usmiałam do lez. gorolaz to zdecydowanie moj maz a all in to ja ale moze troche w lepszej wersji nie d przesady 😉

  • Odpowiedz Smosia 26 sierpnia 2015

    Dla mnie wakacje to wsiowe życie 🙂 Jade do mojego malutnie domku w górach, gdzie psy d… szczekają i tam się wyciszam. Jest blisko do jeziora i nawet piekarnię mamy kilomert wiec po bulki smialo w ecie na piechte chodzic mozna. Wiejskie wakacje to jest to o:)

  • Odpowiedz kama 26 sierpnia 2015

    Gdybym nie została matką nigdy bym nie uwierzyła, że wakacje z dziećmi to taki koszmar. Tzn dla mnie, bo oni mają raj

  • Odpowiedz Lama 27 sierpnia 2015

    Wakacje koszmar to nie takie gdzie sie jest na ziemi tylko z kim. I nie chodzi mi tu o karaluchy, wielkie ćmy, pająki czy inne gady. Miałam przyjemnośc nocowac w hotelu z łączonymi pokojami, w prawdzie na klucz ale słychac było wszytsko co jakieś obcokrajowcy robili za ścianą. I nie chodzi to o fegofago tylko najzwyczajniej chłop bił babę albo na odwrót. Bałam sie że pewnego dnia tasakiem przebije te zamknie liche drzwi zamknie na klucz i mi sie dostanie ze jestem za cicho. I co tu za wypoczynek jak horrory miałam przez 5 dni w każda noc.

  • Odpowiedz www.meandmyspace.pl 28 sierpnia 2015

    Oczywiście zaliczam się do rodziny z dziećmi 🙂 tylko ostatnie zdanie bym zmieniła bo urlopy wspominam dobrze nawet te spędzone z maluchami 🙂 A jak Twoje wakacje w tym roku ? Pozdrawiam

  • Odpowiedz Adam Kozera 28 sierpnia 2015

    Oj ja jestem wodofanem. Ale bardziej w strone kajakow a nie piwa. I nie woze sprzetu tylko wypozyczam, w nadpilice zreszta ; )

    • Odpowiedz madagene 30 sierpnia 2015

      Chciałam tylko żeby każdy kto tu wchodzi mógł trochę pośmiać się z mojego tekstu i potraktować posta z przymrużeniem oka. Nie neguję nikogo za to jak, gdzie spędza wakacje i odpoczywa. Każdy ma inne potrzeby co do urlopu. 🙂 pozdrawiam

  • Odpowiedz Iwona 30 sierpnia 2015

    Dobrze, że już koniec wakacji, nareszcie odetchnę:) pójda do szkoły, zaczną sie obowiązki, odrabianie prac domowych, zajęcia pozalekcyjne, korepetycje, ja w końcu zacznę myśleć o sobie 🙂 oddycham z ulgą 🙂

  • Odpowiedz