MACIERZYŃSTWO

Dzieci – wybitnymi smakoszami.

16 stycznia 2018

Dziecko to nie mały dorosły. Maluch w pierwszych latach życia intensywnie się rozwija i rośnie. W związku z tym jego potrzeby żywieniowe są inne od potrzeb dorosłego człowieka. Poza tym już od najmłodszych lat u maluszka kształtują się nawyki żywieniowe i preferencje smakowe. Właśnie dlatego warto uczyć dziecko nowych smaków oraz regularności posiłków. Młody organizm z czasem potrzebuje coraz bardziej różnorodnego menu. Dlatego wybierajmy produkty spełniające restrykcyjne normy jakości i bezpieczeństwa, które zaspokajają szczególne potrzeby naszych najmłodszych.

Kiedy moja Lilianka była niemowlakiem, przed podaniem jej nowego posiłku, zacierałam ręce z podekscytowania – czy będzie jej smakować? Dbałam więc o to, żeby pokarmy były różnorodne, bezpieczne i wprowadzone w odpowiednim czasie. W każdym kolejnym miesiącu życia Lilianka poznawała nowe smaki. Bardzo zależało mi na tym, żeby jako starszak zjadała to, co podam jej na talerzu – bez zbędnego marudzenia i wybierania „pietruszki” z zupy.

Obecnie moja 3-letnia córeczka (przedszkolak), jako pierwsza z grupy pokazuje pustą miseczkę po zupie, chętnie zjada też drugie danie, uwielbia mięsko, nie ma problemu z warzywami i owocami. Wiadomo, że ma swoje ulubione produkty i potrawy, ale generalnie ziściły się moje marzenia i nie wychowałam sobie ”niejadka”. Staram się podobnie postępować z młodszą córką, która obecnie skończyła 10 miesięcy. W jej przypadku, z powodów zdrowotnych, rozszerzenie diety musi opierać na codziennej dużej dawce owoców oraz błonnika, a wszystko to można znaleźć np. w produktach BoboVita.

bobovita-obiadki

bobovita-tuby

tuba-bobvita

Od pewnego czasu moje niemowlę codziennie rano domaga się śniadania. Na ten najważniejszy posiłek w ciągu dnia, wybrałam „Porcję Zbóż” jako źródło energii na cały poranek. W wybranych kaszkach BoboVita kryje się aż 7 różnych rodzajów zbóż, mleko modyfikowane i owoce. Wybór kaszek jest ogromny, można je znaleźć w naprawdę wielu pysznych kompozycjach smakowych. Na ich opakowaniach znajduje się wskazanie wieku (występują w wersjach, dla dzieci po 4., 6., 8., i 10. miesiącu życia), dzięki czemu w prosty sposób mogę wybrać posiłek dopasowany do wieku mojej córeczki.

Ponadto kaszki mleczne zawierają cenne witaminy m.in. C, D, B1 i B6 oraz składniki mineralne, takie jak wapń* czy jod. Znajduje się w nich też żelazo, które jest bardzo ważne w diecie niemowląt i małych dzieci. Przygotowując mojemu dziecku kaszki, nie boję się o jego zdrowie, a to dlatego, że są one poddawane setkom testów. Śniadanka kończymy więc pustą miseczką i uśmiechem, który oznacza tylko jedno: moje dziecko ma mnóstwo energii i zaczyna psocić.

dieta-rozszerzenie

koarmienie-niemowlaka

kaszka-dla-dziecka

Po pierwszym posiłku w ciągu dnia, przychodzi czas na spacer, wtedy też zabieramy często ze sobą owoce w tubkach BoboVita. Nie wymagają one przechowywania w lodówce i mają praktyczne opakowanie. Super sprawdzają się również podczas podróży. Na dłuższe wyprawy, np. samochodem, dla młodszej i starszej córki, zabieram więc zapas różnych smaków.

Oprócz kaszek, owoców, warzyw, zupek, obiadków, karmię moje dziecko piersią. Jest to idealne uzupełnienie i najcudowniejsza chwila, tylko nasza. Gorąco zachęcam do karmienia piersią, ponieważ w mleku matki również znajduje się rozmaita mieszanka smaków, która przyczynia się do poznawania ich szerszego wachlarza w praktyce.

You Might Also Like

30 komentarzy

  • Odpowiedz sylwia p. 16 stycznia 2018

    moje dziecko mimo wielu prob nie jest latwe w rozszezaniu diety. Od zawsze praktycznie karmilam go mm, kilka razy cos udalo sie z piersi. jestem pewna ze to dlatego ze wlasnie w mm nie ma tak roznorodnosci smakowych jak w mleku matki gdzie dzecko wszytsko poznaje porzez wlanie zywenie matki. Moja Ninka ma teraz 8 miesiecy i nie chce nic innego jesc niz mleko modyfikowane. Pluje wszytskim co probuje jej podac nowego 🙁

  • Odpowiedz kamila 16 stycznia 2018

    Brawo za super zachęcający wpis i za to że jesteś taką zwolenniczką KP. TO jest najważniejsze w diecie dziecka!!!

  • Odpowiedz iza 16 stycznia 2018

    Też lubimy tubki bobovita sama jako matka chetnie kradne dzieciom :p

  • Odpowiedz aska u. 16 stycznia 2018

    My od 2 miesiecy rozszezamy diete. Dziecko ma zaparcia jak zawsze robilo kupki codziennie tak teraz niesety co 3 dni.

  • Odpowiedz malwi 16 stycznia 2018

    Cieszę się ze na rynku jest teraz taka gana dosteonych gotowych zdrowych posilkow dla dziecka. Nie musze martwic sie co podam na sniadanie, kaszki sa super, rozne smaki i warianty wiekowe. U nas ida najchetnije wlasnie kaszki tursawkowe i bananowe 🙂

  • Odpowiedz dorota 16 stycznia 2018

    Moje dziecko ma 4 lata i jest totalnym niejadkiem. Preferuje tylko: jajko, bułkę z masłem, i kaszę manne na mleku oraz płątki kukurydziane. Tym moze zyc, jest chudy jak patyk i ma cienie pod oczami.

  • Odpowiedz emilia widzik 16 stycznia 2018

    Ale masz śliczną córeczkę:) Dawno nie było tu tej starszej. ALe ta młodsza jak z okłądki magazynu :D:D:D

    • Odpowiedz Madagene 19 stycznia 2018

      Dziękuję, jest cudowna to prawda, starszej nie mogę namówić na zdjęcia 😉

  • Odpowiedz natalia 16 stycznia 2018

    Bardzo bym sobie życzyła żeby mój 3 letni syn zjadała chętnie warzywa i owoce

  • Odpowiedz marzena 16 stycznia 2018

    Oj tak! Dzieci to spece od wygrzebywania pietruszki z zupy! Wiem po swojej Asi, ma 6 lat ale wyczuje ta pietruszke z daleka, nawet jak zblenduje to i tak mowi ze nie dobra i odstawia. Na nic moje kulinane wojarze

  • Odpowiedz magdalena 16 stycznia 2018

    Grunt to pokazywac dziecku nowe smaki inie dac sie. Łyk soku pomaranczowego jeszcze nikogo nie zabiłw wieku 6 miesiecy.

    • Odpowiedz Madagene 19 stycznia 2018

      dokładnie ani gryz czekolady w wieku 10 miesięcy.

  • Odpowiedz g.p 16 stycznia 2018

    Sliczna smieszka z tej Helenki. Jestem w 5 miesiecu ciazy i tez chce nadac imie corce Helenka, mam nadzieje ze tez bedzie taka rozkoszna jak Twoja.

    • Odpowiedz Madagene 19 stycznia 2018

      Piękne imię 🙂 Gratuluję i szczęśliwego rozwiązania.

  • Odpowiedz gaba 16 stycznia 2018

    az milo na ciebie popatrzec, super mamuska, obserwuje na instagramie. lubie sluchac twoich filmikow. pozdrawiam cieplo

  • Odpowiedz Anna 16 stycznia 2018

    My zaczynaliśmy od sloiczkow gerbera i bobovity, potem jakos samo sie nakrecilo i teraz dziecko ma 3 lata i generalnie nie ma rzeczy ktorych nie lubi. To mega wazne i ciesze sie ze tak wlasnie jest. Wspolczuja matka ktore blagaja o zjedzenie lyzki czegokolwiek

  • Odpowiedz sisi 16 stycznia 2018

    Dzieci wiedza dokladnie co chca. Mona roczka Ninka juz pokazuje różki w swoim nowym foteliku do jedzenia.

  • Odpowiedz marta 16 stycznia 2018

    Chciałabym już mieć etap rozszezania diety za soba. Denerwuja mnie te obiadki dla kazdego cos innego.

  • Odpowiedz ania w. 17 stycznia 2018

    Z moim 6 letnim synem nigdy nie bylo problemow z jedzeniem, widomo tylko ze zawsze musial miec kolorowo i poukladane. Zjadal zawsze wszytsko i tak od malego, nie mialam z nim w ogole problemow, temat niejadkow jest mi zupelnie obcy

  • Odpowiedz gąga 17 stycznia 2018

    Pamiętam jak bardzo bałam się podac pierwszą łyżeczkę z marchewką mojej 4 miesięcznej córeczce. Był to stres nieziemski, powoli zaczeła jesc po kilka lyzeczek. Potem jakos poszlo. Nie dziś specjalnym smakoszem wszystkiego co jej przygituje, ale na tyle ile potrzbuje to zjada . Nie jestem zbyt wymagajaca matka. ;P

  • Odpowiedz sylwia 17 stycznia 2018

    Też zaczynałam podawać synowi bobovitę jak skończył 6 miesiecy, na pierwszy rzut poszedł brokuł.

  • Odpowiedz marcelina 17 stycznia 2018

    Trzymam kciuki zeby mala rosla i miala sie dobrze w swoim odzywianiu. My mamy juz 4 latka i zjadamy wszytsko, no prawie wszytsko bo oprocz cebulu i burakow, co tylko laduje na talerzyku 😀

  • Odpowiedz katarzyna b. 17 stycznia 2018

    Olałam wszystkie ksiazkowe madrosci odnosnie odzywiania i rozszezania diety. Zaczelam corce najpierw dawac suszona sliwke i jablko, za kilka tygodni dopiero marchewke i ziemniaka. Potem juz mieszalam produkty. Nic jej nie bylo, dzis jest najwyzsza w grupie przedszkolnej ma 3,5 roku, jest madra i piekna do tego wszystko zjada. Jestem z niej bardzo dumna.

  • Odpowiedz basia 17 stycznia 2018

    Jestem zdania że jak jest pierś, to generalnie mozna sobie zaszalec i podawac cuda dziecku. Po pierwsze ze nigdy nie masz wyrzutow sumienia ze zjadl czegos za malo albo ze za malo odzywcze a po drugie piers to naturalna flora bakteryjna weic i z ta dieta jakos latwiej. Dla mnie bylo to super przezycie, dawalm dziecku to co ja i dzis mamy sie super. Polecam rozwiazanie bez jakis specjalnych norm.

  • Odpowiedz ien 17 stycznia 2018

    moje dziecko uwielbia jajka pod kazda postacia, codzinnie chce jajo. no i jeszcze lubi platki z mlekiem, ale mleko musi byc zimne a platki tylko czekoladowe. :/

  • Odpowiedz Aleksandra 17 stycznia 2018

    Moja córka niedługo skończy 8 miesięcy rozszerzamy dietę cały czas. Mała chętnie je różne rzeczy, najbardziej lubi miesko i marchewkę. Gotuję jej sama, na jedzenie ze słoiczków krzywi się i wypluwa. Oczywiscie każdy posiłek musi skończyć się karmieniem piersią 😉

  • Odpowiedz gąga 19 stycznia 2018

    Wydaje mi się że każde dziecko inne. Moje dziecko od malucha wszytsko zjadało z talerza. Przyszedł moment jakies 3,5 roku i przesala smakowac. Nic jej nie podchodzilo.

  • Odpowiedz