MACIERZYŃSTWO STYL ŻYCIA

Sposoby na choroby. Sposoby na katar u dziecka.

15 stycznia 2017
DSC_7300

Czy są tu rodzice, których dzieci odkąd poszły do przedszkola nagminnie łapią infekcje? Dopóki Lilianka nie została przedszkolakiem, nie imały się jej żadne katary! Teraz chodzi ze „smarkiem” średnio co drugi tydzień. Kolejny jest leczona i tak w kółko.

Leczona? Jeśli myślicie, że faszeruje ją farmaceutycznymi suplementami to jesteście w błędzie. Moje dziecko jeszcze nigdy nie miało zapalenia. Każda infekcja kończy się katarem, kaszlem (wywołanym właśnie katarem) i leczeniem syropkami. Jak więc walczę o jej odporność w tym najgorszym okresie, kiedy temperatura skacze jak szalona, a dzieci w przedszkolu ciągle zarażają?

Dieta! Lili codziennie pije wodę z miodem, cytryną, pomarańczą sokiem z czarnego bzu domowej roboty. Dwa razy dziennie zjada owoce, dużo owoców! Codziennie posilam ją ciepłą zupą na wywarze z jarzyn i mięsa. Nauczyłam ją jeść kiszone ogórki i kapustę od mojej babci. Obecnie nie ma dnia bez „ogólecka” i „wody z ogólecków”. Staram się, aby jej menu było różnorodne.

Myjemy często ręce. Po każdym powrocie z podwórka. Przed każdym posiłkiem, po przyjściu z samochodu nie wspomnę, że po każdej wizycie w toalecie, bo to chyba oczywiste.

Hartujemy się  na spacerach. Nawet jak temperatura przekroczy -15 stopni wychodzimy na 15 minut zmrozić noski. Kiedy dostanie kataru, aplikuję do nosa sól morską w aerozolu i odciągam jej katarkiem. Uważam, że tak małe dziecko, nigdy nie jest w stanie wydmuchać całej wydzieliny w chusteczkę. Zakatarzoną Liliankę zabieram na podwórko. Chłodne powietrze obkurcza naczynia krwionośne i błonę śluzową, a więc  łatwiej się oddycha. Jeśli dziecko nie ma gorączki, a na dworze jest przyjemnie i bez smogu, wychodzimy na spacery tak często jak się da. Wietrzę mieszkanie jak tylko powietrze w naszym mieście jest w normie. Temperatura w moim domu nie przekracza 22 stopnie. Nie przegrzewam! Łatwiej o chorobę kiedy spocone dziecko wyjdzie nawet na 5 minut na zewnątrz, niż kiedy poczuje zimno w dłonie, czy nos.

Szczepię! Przeciwko każdej chorobie! Czy wiecie, że szczepienia powodują wzmocnienie odporności. U mojego dziecka w 3 miesiącu życia wykryto neutropenię i spadek elementów morfologii. Do dziś jeżdżę z nią na kontrole immunologicze. Nie chcę zapeszać i modlę się żeby każda jej infekcja kończyła się tylko katarkiem. Obecnie jej wyniki są wzorowe, a spadek jej odporności w okresie niemowlęcym to najprawdopodobniej kwestia genów. Czy moje dziecko ma obniżoną odporność skoro w ogóle jeszcze poważnie nie chorowało? Mamy wspaniałych specjalistów, którzy badają często i szczegółowo.

Życzę więc zdrowia dla wszystkich dzieci. Zdrowe dziecko to największy skarb.

DSC_7228

DSC_7273

DSC_7238

DSC_7249

DSC_7266

DSC_7280

DSC_7283

DSC_7300

DSC_7302

DSC_7305

Czapka i rękawiczki – H&M

Kombinezon – Zalando

You Might Also Like

18 Komentarze

  • Odpowiedz justs 15 stycznia 2017

    U nas rękawy po pachy w gilach. Nie przejmuje się, to tylko katar, sama pamietam siebie w okresie dzieciecym ciagle milam katar i chusteczki w kieszeni.

  • Odpowiedz emi 15 stycznia 2017

    Oby do lata.
    Na wiosnę chyba gorzej z chorobamiu niz zima.
    Taki mroz jak byl -20 powinen sie utrzymywac dluzej, wyzabija wszelkie bakterie i wirusy.

  • Odpowiedz ania 15 stycznia 2017

    Piękny kombinezon. Jestem zwolenniczką kombinezonów. NIe muszę ubierać rajstopek pod spodnie i dziecku wygodniej.

  • Odpowiedz monika 15 stycznia 2017

    Moje dzieciaki kochają zimowe szaleńśtwa. Obecnie są chore na zapelnie oskrzeli, biedne siedzą w domu i czekamy zeby ten snieg utrzymal sie jeszcze tak aby mogly wyjsc na sanki i ulepic balwana. Szkoda takich maluchow chorych zamknietych w domu. 🙁

  • Odpowiedz paulina 15 stycznia 2017

    U nas najlepiej sprawda sie otrivin do noska i nasivin na noc. Kiedy maja uporczywy katar noc mamy przespaną.

  • Odpowiedz lucja 15 stycznia 2017

    Ja już przetestowałam chyba wszystkie specyfiki na wzmocnienie odporności z apteki. Cóż – choroby są nadal. Dzieci jednak często chorują.

  • Odpowiedz agnieszak 15 stycznia 2017

    Dlatego zwlekam z poslaniem do przedszkola, kazdy nazeka na chore dzieci kiedy tylko przekroczy prog tej instytucji.

  • Odpowiedz ewelina 15 stycznia 2017

    Z ta odpornoscia u dzieci to roznie.
    Noworodki sa chronione mlekiem matki, 2 i 3 latki maja najgorzej, wtedy ich odpornosc najbardziej spada i choroby sa non stop.

  • Odpowiedz weronika 15 stycznia 2017

    Mam trójkę dzieci i jak tylko któreś przyniesie coś z przedskzola zaraz mam szpital w domu. Potem kolejne dzicko i kolejne i jak to pierwsze wyzdrowieje zdarzy juz za okolo 2 tygodnie byc chore. I tak w kolko cala zime siedzimy w domu. Mam dosc.

  • Odpowiedz magdaq 15 stycznia 2017

    Oj tak, chore dzieci to najgorsze co moze byc w domu. Bo i dzieci smutne bez apetytu i humoru i rodzice dostaja szału.

  • Odpowiedz ada 15 stycznia 2017

    Ale Lili ma nos czerwony hehe

  • Odpowiedz marta 15 stycznia 2017

    Pasuje takie leżenie na śniegu. Moje brzdace uwielbiaja szalenstwa na bialym puchu, ciezko ich do domu zagonic.

  • Odpowiedz jula 17 stycznia 2017

    Jestem zdania że nic tak nie wzmacnia odpornosci jak po prostu przejscie przez chorowby i nie izolowanie dziecka od innych dzieci. Wiadomo ze spotkac sie kiedy inne dziecko ma zapalenia pluc czy angine, ale takie trzymanie w domu i dmuchanie i chuchanie nic nie da. Tak samowszelkie herbatk iz malinami i miodem. Jasne ze ejst to zdrowe, ale jednak najmocniejsza dawka to po prostu wyjscie z chorob poprzez nabycie wlasnej odpornosci i zahartowanie organizmu.

  • Odpowiedz karolina 17 stycznia 2017

    Najgorsza glupota to zaprowadzanie dziecka do przedszkola z goraczka, takie przypadki tez sie zdarzaly w przedzkolu mocich dzieci. Wiem ze tylko matki ktore pracuja na etat i nie moga pozwlic sobie na az tak dlugie l4 na dziecko. Dlatego apel do pracodawcow jak juz przyjmujecie te matki po macierzynskim lub gdy wiece ze maja dzieci, troche wiecej wyrozumialosci.

  • Odpowiedz izabela 25 stycznia 2017

    To wszystko o czym piszesz to na nic.
    Też myslalam ze jestem wzorem jesli chodzi o opieke nad odpornoscia mojego dziecka.
    Dopiero jak nie poszlo do przedszkola.

  • Odpowiedz gosia m. 9 lutego 2017

    Hartujemy sie , jest czyste powietrze i wychodzimy na mrozik 🙂

  • Odpowiedz ewelina 10 lutego 2017

    Swietny ten kombinezon. Nie ma jak wlasnie ubierac w mrozne dni w taki stroj, nic nie podwieje niz nie zamrozi.

  • Odpowiedz saba 12 lutego 2017

    Zrobiłam przerwe w przedszkolu mojemu synkowi w zwiazku z ta grypa ktora teraz tak panuje w polsce i wiesz co ??? Nie zachorowal ani raz! Te piprzone przedszkola!

  • Odpowiedz