Moda i uroda

Kosmetyki DEMSA do skóry atopowej + KONKURS

23 listopada 2015

Cieszę się, że ani ja, ani moje dziecko nie chorujemy na AZS (atopowe zapalenie skóry). Niestety faktem jest, że aż u 85% przypadków pojawia się ono u dzieci przed ukończeniem 5 roku życia oraz zdarza się, że diagnozowane jest u osób dorosłych. Mam więc szczęście, że problem nas nie dotyczy, ale jednocześnie drżę, ponieważ AZS może pojawić się w każdym wieku i występować z charakterystycznymi okresami złagodzenia oraz zaostrzenia objawów. Ci, którzy na co dzień zmagają się z przebiegiem choroby, wiedzą, jak ona postępuje oraz jak bardzo dokucza w codziennym życiu.

DEMSA kosmetyki madagene.pl

Nie zawsze jednak moja skóra jest idealna. O ile latem nie potrzebuję dodatkowych nawilżaczy tak w okresach jesienno- zimowych, nie może zabraknąć u mnie kosmetyków chroniących przed wysuszeniem i podrażnieniem. To właśnie w tym okresie mam najbardziej zaczerwienione i suche dłonie.

Czy Ty również masz wrażenie, że każde ubrane przez Ciebie jeansy powodują swędzenie? Nie szukaj winowajcy w odzieży! To Twoja skóra potrzebuje bezpiecznego wsparcia!

Moje ciało podatne jest na ukąszenia, zwłaszcza przez komary.  Krosta długo później piecze i swędzi, skóra jest zaczerwieniona. Nie wiesz czego użyć na swędzące ukąszenia? A może Twoje dziecko ugryzła mrówka, albo nieznany robak? Nie potrafisz złagodzić świądu na delikatnej skórze niemowlaka?

madagene Magdalena Konarek DEMSA

konkurs

demsa konkurs

balsam do ciała

Kosmetyki DEMSA to bezpieczne preparaty dla mnie i mojego dziecka. Można je stosować już od 6. miesiąca życia. Powstały z myślą o specjalnej pielęgnacji skóry atopowej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień i swędzącej.

Słyszeliście o SLS? Sam skrót brzmi łagodnie. Natomiast Sodium Laureth Sulfate to nic innego jak substancje, które powszechnie obecne są w większości produktów myjących. Powodują one lepsze pienienie się, a skutkiem tego jest większe podrażnienie skóry. Dlatego w składzie kosmetyków DEMSA nie znajdziecie SLS. Nie zawierają one także sterydów, parabenów, substancji zapachowych oraz barwników. Są hipoalergiczne, a ich skuteczność i bezpieczeństwo potwierdzone zostało w badaniach dermatologicznych i klinicznych. 

Twoja skóra z pewnością to doceni!

kosmetyki demsa

preparaty demsa

Intensywny balsam łagodzący swędzenie DEMSA.

Tak jak pisałam wcześniej, jestem podatna na ukąszenia, zwłaszcza komarów. Na swędzącą krostkę krem zareagował u mnie natychmiast. Zostawiam go sobie na sezon letni, kiedy ja i moje dziecko jesteśmy szczególnie narażeni na ukąszenia. Balsam jest delikatny i stworzony z naturalnych składników. Nie zawaham się go więc użyć, kiedy moje dziecko będzie go potrzebować.

Preparat do mycia DEMSA.

Używam go: ja, mój mąż i moja córeczka. Ma delikatną konsystencję i łagodny zapach. Działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo. Wspomaga proces gojenia ran. Jest bardzo wydajny, zapewne dlatego, że jest gęsty i ma postać żelu, co znacznie odróżnia go od zwykłych kosmetyków pod prysznic. Skóra jest znacznie odżywiona bez zaczerwienień.

Krem do ciała DEMSA.

Krem bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mimo, iż dla mnie troszeczkę jest za tłusty, spełnił najśmielsze oczekiwania. Skóra jest maksymalnie nawilżona, wyraźnie gładsza. Składniki zawarte w preparacie oprócz działania przeciwzapalnego, przeciwbakteryjnego, pobudzają gojenie raz oraz regulują wydzielanie łoju. Prawdziwy SOS dla czerwonej, podrażnionej i suchej skóry.

Krem do twarzy DEMSA.

Jego lekka i lepka konsystencja świetnie sprawdza się na co dzień oraz pod makijaż. Mam wrażenie, że skóra jest odżywiona, gładsza i lekko napięta. Krem nie jest tłusty, nie pozostawia święcącej powłoki i szybko się wchłania. Dla mnie rewelacja, na pewno zostanie ze mną dłużej.

DEMSA_grafika_blog_madagene

UWAGA! A TERAZ KONKURS!

Do wygrania zestaw kosmetyków DEMSA, w którego skład wchodzą:

– Intensywny balsam łagodzący swędzenie

– Preparat do mycia

– Krem do ciała

– Poradnik pielęgnacji skóry atopowej Demsa

Wyłonię trzech zwycięzców, którzy w komentarzu pod tym postem odpowiedzą na pytanie:

1. Czy Ty bądź ktoś z Twojej rodziny lub bliskich Ci znajomych ma AZS?
 
oraz
 
2. Jaki jest Twój ulubiony sposób pielęgnacji skóry? 
 
Wygrywa oczywiście najciekawszy komentarz.
Na Wasze odpowiedzi czekam do godziny 23:59 w poniedziałek 30 listopada 2015.
Wyniki ogłoszę pod tym postem do trzech dni po zakończeniu konkursu !

Biorąc udział w konkursie pamiętaj o zapoznaniu się z jego REGULAMINEM <klik>. Udział w konkursie jest równoznaczny z jego akceptacją.

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się informacją o konkursie ze swoimi znajomymi, np. poprzez udostępnienie<klik> , ale nie jest to warunek konieczny. 🙂

POWODZENIA 🙂
Wpis powstał w ramach współpracy z marką DEMSA.

WYNIKI KONKURSU

Zestaw kosmetyków DEMSA powędruje do:

Pani Katarzyny – autorki komentarza:

„AZS towarzyszy mi już od paru dobrych lat i dopiero teraz po tak długim czasie udało mi się z tym pogodzić. Nie ukrywam już tego pod ubraniami, po prostu żyję, bo tak widocznie musiało być. Przetestowałam już na sobie wiele kosmetyków, leków, sposobów które mogłyby być pomocne. Po wielu latach męczarni i własnych obserwowań skóry jak i organizmu doszłam do pewnych wniosków. Każdy człowiek ma inny organizm, inną skórę, na każdego będzie działało zupełnie coś innego. Sztuką jest dopasować wyłącznie do siebie codzienne rytuały, zmienić swój tok myślowy. U mnie główną rolę odgrywa zmiana w odżywianiu, unikam wszystkich potraw, które wywołują u mnie swędzenie, staram się w ogóle nie dopuścić do jakichkolwiek zmian na skórze, ponieważ później może być gorzej, a po co cierpieć. I tak po próbach już wiem, które produkty mnie uczulają na co powinnam zwracać szczególna uwagę. Codziennie łykam witaminę D, która ratuje mi życie. Z kąpielami nie przesadzam, ponieważ skóra nie powinna długo moczyć się w wodzie, także wylegiwanie w wannie odpada. Uwielbiam kosmetyki firmy „Mediderm”, tanie, bardzo wydajne, a przede wszystkim bardzo pomocne, moja skóra bardzo je polubiła. Ze wszystkich kosmetyków, które testowałam, a naprawdę było ich bardzo dużo, naprawdę polecam. Wieczorem myję się pod prysznicem zwykłą oliwką dla dzieci, wcześniej wlewałam ją również do wanny. Wspaniale natłuszcza skórę. Jestem zdania, że im mniej tym lepiej. Skóra nie lubi zmian. Odrzuciłam wszystkie proszki oraz płyny do płukania, stosuje tylko te dla dzieci. Jest naprawdę rewelacyjnie, ponieważ skóra w ogóle nie swędzi. Czasami jest mi smutno, że nie mogę korzystać z nowości rynkowych, z których korzystają kobiety, które tak wspaniale pachną, ale jak sobie pomyślę, że musiałabym tyle się męczyć to zagryzam zęby i jestem twarda. Życzę wszystkim osobom z AZS wytrwałości, cierpliwości a zarazem codziennego uśmiechu, bo on też odgrywa kluczową rolę :)”

Pani ZOFFI, autorki komentarza:

„Znam wiele osób borykających się z problemem AZS. Mnie na szczęście problem nie dotyczy.

Mimo zdrowej skóry bez problemów, często dbam, aby zawsze pozostała taką jaką jest obecnie. Stosuję przede wszystkim naturalne sposoby na skóre, nawet tą na głowie. Chętnie podzielę się moimi domowymi sposobami np. na suchą, zaczerwienioną skórę dłoń: surowe żółtko ucieram z kilkoma kroplami oliwy, dodaję do masy 2 łyżeczki naturalnego twarożku. Papkę nakładam na 15 na ręce. Cukier jest świetnym peelingiem na całe ciało. Stosuję go np. na twarz, dodaję jeszcze odrobinę wody i wcieram. Robię sobie również maseczki z kawy, miodu i innych składników. Oczywiście stosuję również kosmetyki z półki sklepowej, ale powiem szczerze… DEMSA to kosmetyki którymi mogłabym obdarować moją 4 letnią chrześnicę, która cierpi na atopowe zapalenie skóry. Być one by jej pomogły, moja bratowa próbowała już wszystkiego. :(”

Pani Hanny Zarzyckiej, autorki komantarza:

„Z AZSem jsteśmy w związku od 25 lat. Niestety nie jest to związek z wyboru… ale skoro już jestem na niego skazana to staram się jakoś z nim żyć… raz jest lepiej, raz gorzej. Czasami mamy dni bardzo denerwujące i napięte, wtedy jest najgorzej, bo do złagodzenia naszych relacji muszę użyć maści sterydowych… są również takie dni, kiedy tylko trochę zwraca na siebie uwagę, a również takie, gdy znika po angielsku. I szczerze mówiąc te dni lubię najbardziej, aczkolwiek jest tak nieprzewidywalny, że mimo tak długiego stażu nie mogę przewidzieć kiedy i w jakim humorze wróci 🙁
Jeżeli chodzi o codzienną pielęgnacje, to pomijąjąc dni, w których muszę użyć maści sterydowych, to stosuję dermokosmetyki do mycia i nawilżania skóry. Różnych marek (Eucerin, Emolium, Emoleum, Atoperal, Bioderma, Pharmaceris, Dermedic) w zależności od rodzaju produktu, ponadto moja skóra szybko uodparnia się na kosmetyki, mimo wcześniej bardzo pozytywnej reakcji i często muszę szukać nowych by łagodzić objawy. Dodatkowo do mycia używam gąbki Konjac, która świetnie nawilża, oczyszcza i łagodzi podrażnienia!”

W związku z tym, że Pani Hanna Zarzycka nie zgłosiła się w terminie zawartym w regulaminie odnośnie konkursu, typuję osobę:

Panią Donatę Andrzejewską, autorkę komentarza:

„1. Mój partner ma AZS w stopniu silnym a synek na razie w lekkim i mam nadzieję że się bardziej nie rozwinie 🙁

2. Moim ulubionym sposobem pielęgnacji skóry synka – bo on jest najważniejszy, jest natłuszczanie emolientami które wzmacniają barierę lipidową. Takie zabiegi trzeba często powtarzać, używa się też specjalnych płynów do mycia żeby skóra była jak najbardziej nawilżona. Walka z AZS nie jest łatwa i pielęgnacja dziecka z tym schorzeniem jest trudna ale stała się ona naszym ulubionym rytuałem bo wiemy że musi to pomóc….”

Powyższym osobom serdecznie gratuluję zwycięstwa!

Dziękuję również wszystkim osobom, za zaangażowanie, Wasze niektóre historie wzruszają… Chciałabym obdarować wszystkich kosmetykami, ale niestety musiałam dokonać trudnego wyboru i spośród tak wielu zgłoszeń wybrać tylko 3 osoby. Dziękuję pięknie -naprawdę. Dzięki Wam wiem, że mój blog żyje! Mam nadzieję, że wkrótce znów zorganizuję tu jakiś konkurs i pozwolę wygrać też innym. :*

 

 

You Might Also Like

77 Komentarze

  • Odpowiedz Magda D 23 listopada 2015

    Z Azs zmagamy się z synkiem od trzeciego miesiąca jego życia. Wiem że to jest koszmar zarówno dla dziecka jak i rodzica. Testujemy różne kosmetyki z myślą że w końcu trafimy na złoty środek.
    Skórę mojego synka pielęgnuje ze szczególną uwaga gdyż właśnie tego wymaga. Najważniejsze są dla nas wieczorne rytuały. Kąpiel i staranne nawilżanie skóry. Kosmetyków z Demsy jeszcze nie testowalismy być może okażą się pomocne.

  • Odpowiedz milka 23 listopada 2015

    Znam kilka osób które borykają się z AZS, ja akurat nie mam z tym problemu.
    Mój ulubiony sposób na pielęgnację skóry to zabieg mikrodermabrazji. Robię go w sezonie jesiennym i zimowym tak aby na lato moja skóra twarzy była oczyszczona i piekna.

  • Odpowiedz Justynas 23 listopada 2015

    1. Tak
    2. Kiedy moje dzieci wszystkie śpią a ja robię sobie domowe SPA. Leże w wannie, pachnę, balsamuję, nakładam maseczki na twarz i stopy. Szkoda jednak że takich chwil jest mało.

  • Odpowiedz Małgorzata 23 listopada 2015

    Z problemem AZS borykam się w przypadku mojego synka. Dlatego też dobrze znam objawy i sposób leczenia. Jeśli chodzi o ulubiony sposób pielęgnacji skóy to zdecydowanie jest to masaż gorącymi kamieniami. Czuję się zrelaksowana i moja skóra nabiera witalności.

  • Odpowiedz wiktosia 23 listopada 2015

    Czuję, że te kosmetyki są dla mnie. Nigdy ich nie używałam i szczerze powiem nie znam tej marki. Ale chętnie poznam i przetestuję i może już na zawsze pozostaną w moich włościach 🙂 Ja borykam się z atopowym zapaleniem skóry. Mój rytuał pielęgnacyjny który od zawsze jest moim ulubionym to wylegiwanie się na słońcu i czerpanie z niego maksymalnie ilośc witaminy D. Do tego balsamowanie całego ciała:)

  • Odpowiedz K.K 23 listopada 2015

    Najgorsze dla mojego dziecka są noce kiedy drapie się i cierpi. Ja tez ubolewam. Nie potrafi jeszcze zrozumiec co mu tak naprawe dolega. Mysle że kosmetyki z pewnościa by sie u nas nie zmarnowały. Moj uubiony sposob pielegnacji skrory to kiedy wiem że w 100% jest na nakarmina dobrym i naturalnym srodkiem pielegnacyjnym to wszytsko. pozdrawiam

  • Odpowiedz Donata Andrzejewska 24 listopada 2015

    1. Mój partner ma AZS w stopniu silnym a synek na razie w lekkim i mam nadzieję że się bardziej nie rozwinie 🙁

    2. Moim ulubionym sposobem pielęgnacji skóry synka – bo on jest najważniejszy, jest natłuszczanie emolientami które wzmacniają barierę lipidową. Takie zabiegi trzeba często powtarzać, używa się też specjalnych płynów do mycia żeby skóra była jak najbardziej nawilżona. Walka z AZS nie jest łatwa i pielęgnacja dziecka z tym schorzeniem jest trudna ale stała się ona naszym ulubionym rytuałem bo wiemy że musi to pomóc….

  • Odpowiedz Ania595 24 listopada 2015

    Cierpię na AZS od urodzenia. Moim ulubionym sposobem z wielu który naprawdę daje efekt to specjalny zabieg nawilżająco-stymulujący wykonywany w klinice leczenia AZS w Warszawie. Trwa cały dzień i polega na złuszczeniu naskórka na całym ciele specjalnym urządzeniem z profesjonalną głowicą po którym udaję się na mocno rozgrzewających kąpiele mające na celu sowicie nasycić skórę substancjami nawilżającymi oraz mikroelementami. Po porządnym wymoczeniu serwowany jest długi dokładny masaż całego ciała za pomocą specjalnych emolientów. Zabieg ten ratuje moją skórę i dzięki regularnym seriom co 2 miesiące pielęgnacja domowa jest o wiele łatwiejsza 🙂

  • Odpowiedz Katarzyna 24 listopada 2015

    AZS towarzyszy mi już od paru dobrych lat i dopiero teraz po tak długim czasie udało mi się z tym pogodzić. Nie ukrywam już tego pod ubraniami, po prostu żyję, bo tak widocznie musiało być. Przetestowałam już na sobie wiele kosmetyków, leków, sposobów które mogłyby być pomocne. Po wielu latach męczarni i własnych obserwowań skóry jak i organizmu doszłam do pewnych wniosków. Każdy człowiek ma inny organizm, inną skórę, na każdego będzie działało zupełnie coś innego. Sztuką jest dopasować wyłącznie do siebie codzienne rytuały, zmienić swój tok myślowy. U mnie główną rolę odgrywa zmiana w odżywianiu, unikam wszystkich potraw, które wywołują u mnie swędzenie, staram się w ogóle nie dopuścić do jakichkolwiek zmian na skórze, ponieważ później może być gorzej, a po co cierpieć. I tak po próbach już wiem, które produkty mnie uczulają na co powinnam zwracać szczególna uwagę. Codziennie łykam witaminę D, która ratuje mi życie. Z kąpielami nie przesadzam, ponieważ skóra nie powinna długo moczyć się w wodzie, także wylegiwanie w wannie odpada. Uwielbiam kosmetyki firmy „Mediderm”, tanie, bardzo wydajne, a przede wszystkim bardzo pomocne, moja skóra bardzo je polubiła. Ze wszystkich kosmetyków, które testowałam, a naprawdę było ich bardzo dużo, naprawdę polecam. Wieczorem myję się pod prysznicem zwykłą oliwką dla dzieci, wcześniej wlewałam ją również do wanny. Wspaniale natłuszcza skórę. Jestem zdania, że im mniej tym lepiej. Skóra nie lubi zmian. Odrzuciłam wszystkie proszki oraz płyny do płukania, stosuje tylko te dla dzieci. Jest naprawdę rewelacyjnie, ponieważ skóra w ogóle nie swędzi. Czasami jest mi smutno, że nie mogę korzystać z nowości rynkowych, z których korzystają kobiety, które tak wspaniale pachną, ale jak sobie pomyślę, że musiałabym tyle się męczyć to zagryzam zęby i jestem twarda. Życzę wszystkim osobom z AZS wytrwałości, cierpliwości a zarazem codziennego uśmiechu, bo on też odgrywa kluczową rolę 🙂

  • Odpowiedz renata 24 listopada 2015

    Pani Magdo! Nie ukrywam że bardzo zależy mi na wygraniu konkursu 🙂 Cała moja rodzina cierpi na atopowe zapalenie skóry. Dobrze znamy i wiemy wszystko na temat tej choroby. Preparaty Demsa bylyby u nas jak znalazł.
    Najbardziej lubię dbać moją skórę podczas wychodzenia na basen. Wówczas zawsze zahaczę jeszcze o jacuzzi, saunę. Wiem jak moja skóra wygląda i wiem jak wygląda po takim lekkim spa.

  • Odpowiedz ZOFFIA 24 listopada 2015

    Znam wiele osób borykających się z problemem AZS. Mnie na szczęście problem nie dotyczy.

    Mimo zdrowej skóry bez problemów, często dbam, aby zawsze pozostała taką jaką jest obecnie. Stosuję przede wszystkim naturalne sposoby na skóre, nawet tą na głowie. Chętnie podzielę się moimi domowymi sposobami np. na suchą, zaczerwienioną skórę dłoń: surowe żółtko ucieram z kilkoma kroplami oliwy, dodaję do masy 2 łyżeczki naturalnego twarożku. Papkę nakładam na 15 na ręce. Cukier jest świetnym peelingiem na całe ciało. Stosuję go np. na twarz, dodaję jeszcze odrobinę wody i wcieram. Robię sobie również maseczki z kawy, miodu i innych składników. Oczywiście stosuję również kosmetyki z półki sklepowej, ale powiem szczerze… DEMSA to kosmetyki którymi mogłabym obdarować moją 4 letnią chrześnicę, która cierpi na atopowe zapalenie skóry. Być one by jej pomogły, moja bratowa próbowała już wszystkiego. 🙁

  • Odpowiedz Ola 24 listopada 2015

    Ze skórą atopową ma do czynienia w największym stopniu mój bratanek. Problem jest mi więc znany ale nie lubiany. Raz na jakiś czas oczyszczam sobie skóre na twarzy. To mój ulubiony moment kiedy wiem że po zabiegu mam gładką i lśniącą twarz. Oczyszczanie to podstawa poniewaz to właśnie powoduje że kosmetyki lepiej się wchłaniają i wówczas spełniają w 100% swoje zadanie. Kosmetyki Demsa znam i bardzo je cenie. Przydałyby mi się znów ponieważ skończyły mi się tubki.

  • Odpowiedz Katarzyna Maria Zarzycka 24 listopada 2015

    Niestety dobrze znam tę chorobę, a jesnocześnie nie znam wogóle. W mojej rodzinie atakuje podstępnie dorosłych. Wiem tylko tyle że jest barometrem mojego stresu im go wiecej w moim życiu tym choroba zagarnia wieksze połacie mojego ciała. Nie wiem dlaczego ale w ciaży odpuściła mi zupełnie za to po porodzia zatakowała bardzo moje dłonie oszczędzajac jak na razie twarz.

  • Odpowiedz Maria Artowicz 24 listopada 2015

    Atopowe zapalenie skóry, AZS, zwane wypryskiem atopowym, egzemą, a niegdyś świerzbiączką ma 6 -miesięczna Ania moja mała kuzyneczka i jej 29 -letnia mama, u której nastąpił nawrót tej choroby…jak mnie wiadomo leczona jest środki przeciwhistaminowymi,, fototerapią, metodą mokrych opatrunków,odpowiednio pielęgnuje i natłuszcza skórę,używa specjalistycznej odzieży leczniczej….. ………….. ps.mam taką cichą nadzieję, że jak uda mi się wygrać zestaw kosmetyków DEMSA to niezwłocznie „mikołajkowo” im przekażę pomaganąc w ich cierpieniu i w finansach chorej matce wychowującej samotnie również chorą na AZS córeczkę…. które ze względu na to schorzenie zostały porzucone przez męża i ojca w jednej osobie ..

  • Odpowiedz Agata Radkiewicz 24 listopada 2015

    AZS mam ja i prawdopodobnie mój malusieńki synusiowy Żuk. Nic przyjemnego zwłaszcza gdy aura nie sprzyja. Gdy mam czas dla siebie nurkuję w wannie z peelingiem a potem wsmarowuję głęboko nawilżające balsamy 🙂 mmm… uwielbiam po takim zabiegu dotykać swoją skórę…. Biegnę do wanny!

  • Odpowiedz Anna Kaczor 25 listopada 2015

    AZS ma mój syn i niestety w dość ostrej wersji z momentami gdy robią się otwarte rany.
    Mój sposób na pielęgnację skóry to cztery złote zasady. Pierwsza usuwanie martwego naskórka, regularnie, przynajmniej raz w tygodniu. Drugie oczyszczanie, minimum raz dziennie. Trzecia relaks, zazwyczaj połączony z oczyszczaniem, czyli przyjemna kąpiel z dodatkiem „pachnideł:, z świecami i muzyką w tle.Czwarta i ostatnia to codzienne nawilżanie, obowiązkowe, niezależnie od tego jak bardzo jestem zmęczona.

  • Odpowiedz Michalina Idczak 25 listopada 2015

    1 Jestem mamą dwu letnich bliźniaków i to oni mają AZS
    2. Jaki jest Twój ulubiony sposób pielęgnacji skóry?
    Pięlęgnacja skóry moich małych atopików:
    Gdy Misiaków swędzi skóra, emolientów cała góra. Mama szuka, patrzy wszędzie, Jaki najlepszy dla niego będzie? Atopowe zapalenie, nie jest to nasze marzenie. Jednak za pomocą emolientów, miło nam upływa czas. Olejek
    – w fazie nasilenia, niezbędny do życia. Dzieciąteczko się w nim pluska i się
    mu nie robi łuska. Użyteczny i skuteczny dla delikatnej skóry bezpieczny! Po
    kąpieli na balsam czas. Ukojenie wielkie dla nas. Szczęśliwe dziecko,
    szczęśliwa mama, kosmetyków w szafce cała gama. Mój atopik mówi prosto: mamo używaj ich dla mnie ostro. Gdy mnie swędzi, gdy mi źle, niech Ci praca w rękach wre. Masuj, wklepuj no i smaruj – wtedy czuje się jak w raju! Emolienty, balsamy, kremy – mamo to jest to! Gdy już nic nie pomaga – na ratunek DEMSA pędzi, miękkość, gładkość mego berbecia za tą cenę jest jak najbardziej do przyjęcia.

  • Odpowiedz booklover 25 listopada 2015

    Mój młodszy brat ma AZS.
    Mój ulubiony sposób pielęgnacji to delikatne oczyszczanie plus odżywianie i nawilżanie. Oczyszczanie czyli delikatne środki myjące zawierające na przykład oleje. Potem balsam lub olejek i skóra jest wspaniale odżywiona, ma piękny kolor i jest gładka w dotyku!

  • Odpowiedz Łukasz w. 25 listopada 2015

    1. tak, niestety jestem w gronie ludzi dotknietych AZS.
    2. Wazne jest aby dobrze oczyszczac skore, wymaga to specjalnych i niekiedy drogich preparatow, ktore daja efekt ale na krotko. Nie ukrywam, ze bardzo chcialbym wyprobowac tzn wygrac Panstwa kosmetyki, byc moze one okaza sie strzalem w 10-tke przy mojej problematycznej skorze 🙁

  • Odpowiedz ilonka 26 listopada 2015

    Uwielbiam wylegiwać się w wannie pelnej piany, kocham dbać o siebie. Lubię mieć zadbane włosy, skórę i paznokcie to wizytówka każdej kobiety.
    Z problemem skóry atopowej zmierza się cały czas mój mąż.

  • Odpowiedz Natala J. 26 listopada 2015

    Nie liczę ani nie czekam do poniedziałku na zakończenie konkursu, kupiłam już dziś te kosmetyki i zaczynam testować na własnej skórze. Jestem AZSiarką 🙁

  • Odpowiedz marzena 26 listopada 2015

    Mój ulubiony sposób na zdrowo wyglądającą skóre jest po prostu – SPORT. Nic tak nie ujędrnia i odżywia jak bieganie zwłaszcza po świerzym beskidzkim powietrzu w lesie.
    AZS ma moj kuzyn .

  • Odpowiedz Justyna Witkowska 26 listopada 2015

    ad.1. TAK
    ad.2. jestem zwolennikiem naturalnych metod dbania o urodę. w okresie zimowym zakochuję się w domowym peelingu, który przygotowuję z kawy. dodaję do tego imbir, cynamon i sól. mikstura oczyszcza i ujędrnia skórę, delikatnie ją rozgrzewa i pachnie obłędnie! polecam!

  • Odpowiedz Łucja 27 listopada 2015

    Atopowe Zapalenie skóry to wielki problem całęj mojej rodziny. Moje dzieci chorują odkąd pamiętam.
    Stosujemy leki odczulające, prabiotyki, okłady…… czasem nawet maści ze sterydami. Nawilżamy się cały czas.

    Moją ulubioną formą jest kąpiel enawilżalących żelach i płychach do kąpieli. świetnie jesli jeszcze dodatkowo pachną.

  • Odpowiedz Magdalena Kałupa 27 listopada 2015

    Mój synek ma AZS. Choruję od zawsze, jest mi bardzo przykro z tego powodu bo niekiedy nie konćży się to wysypką czy swędzeniem, czasem nawet go to boli. Nasze wizyty u doktorów są codzinnością. To jakiś koszmar. Ciągle musimy na coś uważac, zwłaszcza na jedzenie.

  • Odpowiedz Gośka 27 listopada 2015

    Skóra mojej 3 letniej córeczki, jest w dość opłakanym stanie. żyję nadzieją że AZS kiedyś minie. Narazie ratujemy sie czym możemy.
    Ja z kolei mam się dobrze ale od czasu mimo to lubie zadbac o swoją skóre. Funduję jej maseczki odżywcze i masaże.

  • Odpowiedz Iga 27 listopada 2015

    Mimo że z moją skórą wszystko w porządku, z problemem atopowej skóry zmaga się mój malutki 4 letni kuzynek.
    Z chęcią wypróbują produkty Demsy i podzielę się z moim cierpiącym kuzynem. Zwłaszcza zimą moja skóra jest mocno przesuszona.

  • Odpowiedz Marta W. 27 listopada 2015

    U mojej córeczki odkryto AZS kiedy miała 9 miesięcy. Teraz różnie z tym jest, raz ma a raz nie, najczęsniej pokazuje się na brzuszku.
    Mój ulubiony sposób na skórę- to po kąpieli, wmasowywanie w siebie olejku kokosowego 🙂

  • Odpowiedz Wioleta 27 listopada 2015

    NAJBARDZIEJ CIRPIĘ KIEDY MOJE DZIECKO CIRPI NA AZS. W NOCY CZĘSTO ZDARZA SIĘ ŻE WOŁA – MAMA DRAP , MAMA DRAP:( CZASEM SAM SIĘ DRAPIE AZ TO KRWI 🙁 BYLABYM BARDZO WDZIECZNA ZA WYGRANIE KONKURSU. MOJEMU DZIECKU Z PEWNOSIA PRZYDA SIE TAKI ZESTAW. PRZEKONALAS MNIE DO NIEGO. MOJ ULUBIONY RYRUŁAŁ. PRZYKRO MI ALE NIE MAM, MAM TYLKO MARZENIE ZEBY MOJE DZIECKO NIE BYLO CHORA NA AZS …..

  • Odpowiedz mama bliźniaków z ASS 27 listopada 2015

    O ile jedna z córeczek zaakceptowała fakt , że nie może wszystkiego jeść z powodu azs, to druga jej bliźniaczka nie da się przkonać że czekolady , czy cytrusów jej nie może.:(
    Sama jednak nie cierpię na tą dolegliwość, kocham natomiasr wyjazdy do SPA, chociażby na jeden krótki dzień.

  • Odpowiedz Mikusia 27 listopada 2015

    Synek ma AZS.
    Ja bardzo lubię zabiegi na twarz. Mam bzika na punkcie zmarszczek. Ciągle robie mikrodermabrazję. Lubię mieć oczyszczoną skórę na twarzy. Nie lubie się tzw. świecić. Nie używam podkładów ani pudru, dlatego tak bardzo zależy mi na twarzy.

  • Odpowiedz Agata 27 listopada 2015

    Znam kilka osób z AZS, jednak ma cierpię jedynie na suchą skórę. Używam i testuję różne kosmetyki. Nakładam maski, i sama robię kremy domowej robótki. Kosmetyków DEMSA niestety nie znam, ale chetnie poznam i przetestuję.

  • Odpowiedz viera 27 listopada 2015

    Piękne zdjęcia. Zjawiskowe wręcz… <3
    1. tak, kilka osób z mojej rodziny ma azs
    2. najbardziej lubie te naturalne- domowe sposoby na skórę. często robię peeling z cukru a potem smaruje ciało oliwką, lub olejkiem migdałowym.

  • Odpowiedz Izabela Kowalik 27 listopada 2015

    1. Tak, cierpię na AZS.
    2. Mój ulubiony patent na pielęgnację to oliwka dla dzieci, zwracam zawsze uwagę na skład – moja skóra nie toleruje parafiny.

  • Odpowiedz Weronika C 27 listopada 2015

    1. Córka mojej znajomej. Ostatnio byłyśmy na basenie, posiedziała trochę w jacuzzi borowinowo-jodowym bodajże, później powiedziała mi takie coś, co utkwiło mi w pamięci: „Ach spełniły się dzisiaj moje dwa marzenia, (…) i nie mam już szorstkich rączek!”. Niestety nie pamiętam jakie było to pierwsze marzenie, bo skupiłam się na jej radości z gładkich rączek. Smutne, że 6-letnia dziewczynka miała takie marzenia, podczas gdy inne chcą nowe tablety, lalki…

    2. Pielęgnacja skóry? Myślę, że największą „pielęgnacją” mojej skóry jest to, że oszczędzam jej „tapety” , czyli fluidu, pudru, cieni, bronzerów itp. Używam lekkich kremów dostosowanych do typu mojej skóry, choć mam nie lada problem – czoło i broda pełne przebarwień po trądziku, policzki skóra naczynkowa… Myślę, że odpuszczanie makijażu to najlepszy prezent dla mojej skóry. Do ciała używam kremów i balsamów o jak najbardziej okrojonym składzie, wiadomo im mniej na etykiecie tym lepiej.

  • Odpowiedz justyna r. 28 listopada 2015

    Mój synek ma bardzo nasilone objawy atopowego zapalenia skóry. Walczymy z mężem, nie przesypiamy nocy, ograniczamy się w diecie. Dziecku trudno wytłumaczyć co wolno a czego nie w kwestii jedzenia. Sama natomiast bardzo bardzo lubię dbać o swoją skórę. Balsamuję naturalnymi sposobami, kąpię się w mleku. Polecam wszystkim.

  • Odpowiedz Magda 29 listopada 2015

    Piękne zdjęcia <3<3<3 masz super figurę 🙂

  • Odpowiedz Fila 29 listopada 2015

    Z problemem azs niestety bede musiała się przyzwyczaić i nauczyc zyc do konca zycia. Mam nadzieje ze znajdą madrzy ludzi recepte na to dziadostwo, próbuję wszytskiego , dlatego również i tu u Ciebie na blogu szukam wsparcia. Mam nadzieje wygrać przetestować.

  • Odpowiedz Wernika 29 listopada 2015

    Nie lubię pisać o tej chorobie. Chcę się jej pozbyć. Jedyne co moge to ulżyć sobie na jakiś okres czasu. Ale to znów nawraca.
    Robię sobie kąpiele w rumianku, burakach, nawilżam i bardzo dbam o moja skorę. Oto mój przepis na zdrowkie którego i tak u mnie tak na wspak;(

  • Odpowiedz Beata 29 listopada 2015

    jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków. nie znam firmy ani skłądu , dlatego tym bardziej mnie ciekawi jakie sa. mimo ze nie mam skory atopowej lubie testowac rozne kosmetyki. mam delikatna skore a i lubie miec wszytko najlepszej jakosci. moj chrzesniak ma azs.

  • Odpowiedz Malwina 29 listopada 2015

    Mam troje dzieciaków. Bardzo rzadko mam czas dla siebie, dlatego najlepszym sposobem na pielegnację jest po prostu domowa pielegnacja w mojej łazience. Raz w tygodniu godzinny relaks jest to jest to co najlepsze dla mojego ciała i duszy.
    Jesli chodzi o azs – to wykryto u mojego sistrzenca w wieku 9 miesiecy.

  • Odpowiedz Milena Przybyłek 29 listopada 2015

    Na AZS cierpię od urodzenia, ta choroba nieźle mi dała w kość: opuchnięta twarz, ciało z którego cały czas schodziła skóra, głębokie rany, nieprzespane noce przez ciągle swędzące ciało, jedynym lekiem na moją skórę były sterydy. Do momentu kiedy odkryłam maść z żyworódki, która stała się najlepszym sposobem do codziennej pielęgnacji i nawilżenia mojej skóry, a sterydy udało mi się odłożyć na bok. Dodatkowo pomocna okazała się również radykalna zmiana diety i zdrowy tryb życia.

  • Odpowiedz osa 29 listopada 2015

    świetnie zrobione zdjęcia.

  • Odpowiedz Paulina 29 listopada 2015

    Mamy i używamy kosmetyki DEMSA, mój synek ma AZS, pomagają koją, nawilżają są super. Polecam Wszystkim mamom dla dzieci i siebie również.
    Mój ulubiony sposób pielęgnacji skóry do nawilżanie. Ostatnio nacieram caiło olejkiem migdałowym 🙂 daje super efekt.

  • Odpowiedz www.meandmyspace.pl 29 listopada 2015

    Mój synek po urodzeniu miał bardzo wrażliwą skórę, na szczęście minęło po kilku miesiącach. z powodu braku czasu przy moich maluszkach moja pielęgnacja o skórę składa się z zabiegów prostych i szybkich. Peeling raz w tygodniu najlepiej solą kuchenną, nasypać troszkę na gąbkę do mycia. Sól morska oczyszcza i zawiera dużo minerałów. Do natłuszczania używam oliwki dziecięcej, przed prysznicem smaruję całe ciało, czekam 2 minuty i biorę prysznic, nadmiar oliwki spłukuje się z wodą. Ale zazdroszczę wyjazdu do SPA 🙂

  • Odpowiedz Eva Novak 29 listopada 2015

    Nie słyszałam o SLS . Jestem bardzo ciekawa efektów tych kosmetyków. Nie znam ich ale po opisie czuję że naprawdę muszą spełniać swoją rolę. W mojej rodzinie z azs boryka się mój kuzyn. Sama natomiast nie mam większych problemów ze skórą oraz terą. Stosuję naturalne kosmetyki. Raczej staram się tych bez parabentow i barwników, najlepiej bazzapachowych. Od kiedy baiły jeleń wszedł od nowa na swoj rynek zakochałam sie w tych produktach, najbardziej lubie nawilzac skórę po kąpieli.

  • Odpowiedz elwirka m. 29 listopada 2015

    Grunt to nie zwariować z AZS tylko nauczyć się z tym życ, nie jest łątwo bo sama z tym mam problem od kilku dobrych lat, ale staram sie wykorzytac mimo wszystko te kosmteyki ktore lagodza, i działaja pozytywnie na skore atopowa. pogodziłam sie z tym faktem , a demse z checia na sobie przetestuje.

  • Odpowiedz gosia 29 listopada 2015

    Fajnego masz bloga, jestem tu pierwszy raz 🙂 łatwo się go czyta. pozdrawiam.

  • Odpowiedz Ania 29 listopada 2015

    Z chęcią wypróbuję na sobie kosmetyki które opisujesz w poście. Azs ma od 3 lat mój starszy synek. Ja nie narzekam na swoją skórę, ale mimo to staram się dbać jak mogę, Często robię peekingi z cukru i miodu, nawilżam olejkami np z kokosa albo migdałów. 🙂

  • Odpowiedz crisa 29 listopada 2015

    Nie znam nikogo z azs, ale slyszalam o tym. najchetniej lubie maseczki na twarz z ogórka albo robie tez z sama z miodu.

  • Odpowiedz agnieszka kaminska 29 listopada 2015

    Moje chłopaki (6 oraz 3 lata) mają od kilku lat AZS. Zdążyliśmy przywyknąć do tego stanu rzeczywistości. Ja i mąż nie mamy problemów skórnych, natomiast ja bardzo lubię wszelkie masaże odżywiające oraz relaksacyjne, bo wiadomo co dla ciała to i dla ducha, musi tworzyć całość i współgrać. Tylko wtedy to ma sens.

  • Odpowiedz Olka 29 listopada 2015

    Zachęciłaś mnie do zakupu, już mam w łazience i próbuję na sobie. Dzięki 🙂

  • Odpowiedz Sylwia K. 29 listopada 2015

    DEMSA kosmetyki są super, sama używam i dla moich dzieci. Mamy wszyscy atopowe zapalenie skóry.
    Chcemy wziąć udział w konkursie ponieważ znamy na co dzień te kosmetyki i chciałabym je mieć w zapasie.
    Lubię pielęgnować skórę masłem czekoladowym albo aloesem.

  • Odpowiedz sasha 30 listopada 2015

    Widzę że nie jestem tu jedną z pierwszych osób. Mam nadzieję że będe mogła wygrac kosmetyki, bo mam wielką ochote poznac ta markę. Azs ma mój chrzesniak a ja najbardziej lubię kąpiel z kropelkami oliwki z oliwek 🙂 Swoetnie natłuszcza .

  • Odpowiedz sabina 30 listopada 2015

    Z problemem atopowego zapalenia skóry zmierza się od roku synek mojej sąsiadki. Bardzo szkoda mi takich małych bezbronnych dzieci drapiących sie po buzi. Sama jednak nie mam z tym problemów. Zauważyłam że więkoszc takich przypadków to małe dzieci, moje pokolenie jeszcze jako tako. Uwielbiam peelingi, zwłaszcza natłuszczjące, robie robie z sola morską i oliwką oliwek, pomaga.

  • Odpowiedz Ewa 30 listopada 2015

    Cała moja rodzina ma AZS, chorujemy odkąd pamiętam. Najbardziej lubię dbac o skóre mojej twarzy, regularnie robie peelingi, dwa razy w tygodniu, nakładam maseczki i kremuję.

  • Odpowiedz iza 30 listopada 2015

    uwielbiam demse, sa idealne dla mnie

  • Odpowiedz evelinka 30 listopada 2015

    1. tak
    2. kapiel w lisciach rózy ktore sama hoduje a pozniej susze

  • Odpowiedz Marta Samborska 30 listopada 2015

    Mój dwuletni syn cierpi na AZS 😦jest to straszne,non stop się drapie przez co jest czerwony. Niestety uczulenie ma na całym ciele,jest pod stałą opieką dermatologa. Najlepszym dla mnie sposobem pielęgnacji jest chłodna kąpiel, przy użyciu dermokosmetyków oraz smarowanie całego ciała (co 2 godz) Nie wyobrażam sobie co by się stało, gdybym tego nie robiła. Chcę jak najlepiej pomóc mojemu synkowi,żeby nie cierpiał.

  • Odpowiedz Hanna Zarzycka 30 listopada 2015

    Z AZSem jsteśmy w związku od 25 lat. Niestety nie jest to związek z wyboru… ale skoro już jestem na niego skazana to staram się jakoś z nim żyć… raz jest lepiej, raz gorzej. Czasami mamy dni bardzo denerwujące i napięte, wtedy jest najgorzej, bo do złagodzenia naszych relacji muszę użyć maści sterydowych… są również takie dni, kiedy tylko trochę zwraca na siebie uwagę, a również takie, gdy znika po angielsku. I szczerze mówiąc te dni lubię najbardziej, aczkolwiek jest tak nieprzewidywalny, że mimo tak długiego stażu nie mogę przewidzieć kiedy i w jakim humorze wróci 🙁
    Jeżeli chodzi o codzienną pielęgnacje, to pomijąjąc dni, w których muszę użyć maści sterydowych, to stosuję dermokosmetyki do mycia i nawilżania skóry. Różnych marek (Eucerin, Emolium, Emoleum, Atoperal, Bioderma, Pharmaceris, Dermedic) w zależności od rodzaju produktu, ponadto moja skóra szybko uodparnia się na kosmetyki, mimo wcześniej bardzo pozytywnej reakcji i często muszę szukać nowych by łagodzić objawy. Dodatkowo do mycia używam gąbki Konjac, która świetnie nawilża, oczyszcza i łagodzi podrażnienia!

    • Odpowiedz madagene 3 grudnia 2015

      witam, prosze zglosic sie do mnie w sprawie wygranej w konkursie:) nie dochodzi do Pani ode mnie moj mail.

  • Odpowiedz tyska 30 listopada 2015

    dot. 1 , tak – moj synek
    dot. 2 maseczka cytrynowo – miodowa

  • Odpowiedz wioleta 30 listopada 2015

    Moje 4 letnie dziecko ma azs, ja z kolei cierpie na suche dłonie. Dlatego bardzo chciałabym wypróbowac te kosmetyki. Korzyść i dla mnie i dla mojego dziecka, a taki krem do ciała który jak napisałaś dla ciebie na tłusty , dla mnie z pewnoscia bylby idealny 🙂

  • Odpowiedz alicja zasada 30 listopada 2015

    Cała moja rodzinka ma atopowe zapalenie skory, uzywamy przeroznych kosmetykow specyfikow, nie znamy demsy, dlatego chetnie biore udzial w konkursie. Moja ulubiona forma pielegnacji to masaz balsamem hipoalergicznym ktory robi mi moj maz.

  • Odpowiedz Anna 30 listopada 2015

    Najwazniejsze jest dla mnie zdrowie mojego synka, dlatego zrobie wszytsko zeby zminimalizowac sygnaly choroby. Mam ochote na te kosmetyki poniewaz nie znam ich, na na półkach skelpowych ich brak, pewnie dlatego…. Moj rytuała pielegnacyjny to co sobotni relax w lazience. Nawilzam skóre balsamami i robie peeling stop.

  • Odpowiedz monika 30 listopada 2015

    Na szczęście nikt z mojej rodziny oraz bliskich nie ma azs, znam natomiast wiele ludzi ktory maja ten problem.
    Sama jednak ze zdrową skóa i zdorwym podejciem do zycia lubie dbać o swoją skórę. Najlepiej sprawdza się mnie balsam eurecin ktory uwielbiam. swietnie sie wchłąnia i nie pozostawnia na skorze nieprzyjemniego tłustego nalotu.

  • Odpowiedz kasia 30 listopada 2015

    Znam te kosmetyki i polecam wszystkim mamom o osobom z problemami skórnymi. Sama mam azs, lubię kiedy moje ciało jest gładkie i odzywione dlatego własnie uzywam demsy.

  • Odpowiedz Dorota Fila 30 listopada 2015

    najważniejsze, to umieć radzić sobie w sytuacjach kryzysowych z azs. u nas ma moj maż, ja i coreczka.
    Największą satysfakcje z pielegnacji sprawia m kiedy sama zrobie sobie domowy kosmetyk i nałożę go na ciało.

  • Odpowiedz samkoja 30 listopada 2015

    – Mój brat ma azs
    – Uwielbiam saune i jacuzzi

  • Odpowiedz Alicja 30 listopada 2015

    Problem choroby jest ze mną od 27 lat. Raz jest lepiej a raz gorzej. Próbowałam wszystkiego ,mam nadzieję że kiedyś ktoś mądry wymyśli na to lekarstwo i nie będę musiła chamowac się z jedzeniem i innymi prostymi czynnościami. Ktoś to tego nigdy nie miał nie wie co znacy być chorym na azs. To zupełnie inne życie. Ciągle muszę myśleć czy mogę daną rzecz zjeść.
    Dlatego dbam jak mogę o swoje ciało i skórę.

  • Odpowiedz Nataliak 30 listopada 2015

    Od dawna nie mam oznak azs. Mam nadzieję że nie wrócą. Chociaż to tylko złudne marzenie.
    Kocham kąpiele w basenach termalnych i hartowanie się na saunie.

  • Odpowiedz basia b. 30 listopada 2015

    A AZS nie wygram! Przywykłam do myśli że już nigdy się nie uwolnię. To właśnie jest dla jeszcze większym motywatorem do działania i dlatego często przychylam się zabiegom. Moja skóra potrzebuje tego jak żadna inna. Dlatego kąpię się w hipoalergicznych płynach, smaruję emolientami. Wszystko żeby nie mieć wyrzutów sumienia , że mogłabym zrobić coś złego dla mojej chorej skóry. Pozdrawiam.

  • Odpowiedz lalith 30 listopada 2015

    Tak, AZS ma mój Synek.
    A mój ulubiony sposób pielęgnacji skóry to masaż nawilżający całego ciała. Jeżeli dodamy do tego olejek o zapachu kwiatu lotosu, to niczego więcej mi nie trzeba. Rzadko pozwalam sobie na taki luksus, ale od czasu do czasu lubię poczuć się jak w raju. A poza tym, od czegoś mam przecież Męża 😉

  • Odpowiedz sabina 2 grudnia 2015

    szkoda że tym razem znów nie ja 🙁

  • Odpowiedz salus salus 12 stycznia 2016

    U Nas na szczęście nikt nie miał… Aczkolwiek chodliwy temat!

    Pozdrawiamy
    Salusiowo.blogspot.com

  • Odpowiedz