MACIERZYŃSTWO

Jakie wybrać wkładki laktacyjne?

7 września 2015

Pierwsze moje wkładki laktacyjne jakie trzymałam w ręce to wkładki NUK. Dostałam je od koleżanki, której nie przydały się w ogóle po porodzie, a ja wówczas byłam w 6 miesiącu ciąży. Kiedy wręczała mi te dostanikowe krążki pomyślałam wtedy, czym ona mogła kierować się w ich wyborze? Obecnie po 12 miesiącach karmienia piersią i używania wkładek, śmiało mogę opowiedzieć się na temat większości na polskim rynku.

1.  Lansinoh około 25 zł za 60 sztuk

Lansinoh

Najważniejszym ich atutem jest to, że są superchłonne, nawet przy nawale pokarmowym i przy tym są najcieńsze z jakimi spotkałam się do tej pory. W ogóle nie widać ich pod bielizną. Dodatkowo są bardzo miękkie i miłe w dotyku. Nie podrażniają piersi, które na tym etapie są bardzo wrażliwe. Pakowane, każda w osobny woreczek. Łatwo i szybko można wrzucić do torebki zafoliowaną wkładkę, dzięki temu mamy pewność, że są zawsze czyste i sterylne.Klej, który trzyma wkładkę na właściwym miejscu jest mocny i nie powoduje wypadnięcia wkładki podczas ruchów. Osobiście bardzo polecam te wkładki. Miałam je kilka razy, ale dla mnie zaporowa jest ich cena, zwłaszcza, że przez pierwsze miesiące karmienia potrzebowałam ich bardzo dużo. Minusem ich jest także to, że w takich drogeriach jak Rossmann niestety ich po prostu nie ma. Podczas karmienia wkładki, szły u mnie jak ciepłe bułeczki, czasem nie nadążałam z kupnem i zdarzało się nawet, że brałam na zapas jakie były w sklepie.

2. BELLA MAMMA około 21 zł za 60 sztuk wkladki-laktacyjne-bella-mamma-60-szt

Najgorsze wkładki jakie miałam do tej pory. Kupiłam je jeden jedyny raz i ostatni. Żałowałam, że wydałam 20 zł. Innych producentów są lepsze i tańsze.  W ich przypadku nie sprawdza się powiedzenie, że za ceną idzie jakość! Te wkładki mimo, że są delikatne pod palcami, dla piersi i brodawek to twarde tworzywo. Nie mają w ogóle zabezpieczenia przez przeciekaniem, a przecież po to nosi się wkładki, żeby pokarm nie zamoczył nam odzieży. Oprócz tego ich warstwa pokryta jest jakby watą, która przykleja się do mokrej piersi i pozostawia jej pozostałości. Klej słabo trzyma, a ich porowate wypustki ranią brodawki i odbijają kształt wkładki na całej piersi. Powiem szczerze, lubię firmę „bella”, ale wkładki zupełnie odbiegają od potrzeb kobiet karmiących.

3. Canpol babies około 12 zł za 60 sztuk1596424_c54494f650a6c72f5db3083eW mojej ocenie na 4+, nie mam specjalnych zastrzeżeń, ale też do ideału im trochę brakuje. Są miękkie, ale otoczka powoduje swędzenie. Dość grube, ale nieprzemakające. Klej praktycznie wcale nie trzyma. Plusem jest, że dostępne są w prawie każdej drogrii. Ważnym argumentem przeciw jest, że miałam wrażenie jakby były mało oddychające. Zwłaszcza w upalne dni, dało się to odczuć.

4. NUK około 15 zł za 60 sztuk
i-nuk-2x36szt-classic-wkladki-laktacyjne

Przeważnie sprzedawane są w dwupaku czyli 30+30 sztuk plus jeszcze 12 sztuk gratis. Uważam, że niepotrzebnie, ponieważ jak ktoś nie zna tych wkładek i je kupi, to może pożałować – tak jak ja. Drapią po ciele, są niechłonne, dość grube choć miękkie, rolują się w bieliźnie. Mają małą ilość kleju, który i tak jest kiepski. Ocena 3+.

5. Johnson’s baby około 19 zł za 50 sztuk7613500107105-johnson-baby-50szt-wkladki- laktacyjne-wyprofilowane

Dla mnie najlepsze i używałam ich najczęściej. W prawdzie gorsze od wkładek Lansinoh, ponieważ są nieco grubsze i nie pakują ich w osobne woreczki. Dla mnie mimo to, z taką ceną są rewelacyjne. Miękkie, dopasowują się do kształtu brodawki, w ogóle nie przemakają mimo ogromnej ilości pokarmu. Są przewiewne i mocno trzymają się na biustonoszu. Na pytanie jakie doradziłabym wkładki laktacyjne – szczerze odpowiem, że własnie te.

6.  Babydream fur Mama około 6 zł za 30 sztuk

310914_babydream-fuer-Mama-Stilleinlagen_xxl

 

Najmniejsze ze wszystkich wkładek jakie znam. Plusem ich jest wtedy kiedy mamy mało pokarmu, minusem kiedy jest go dużo. Dość grube, ale wygodne w noszeniu. Nie przesuwają się w biustonoszu. Są tanie i dostępne w każdym Rossmannie. Kupowałam kiedy nie było Johnson’sów.

7. AVENT około 21 zł za 30 sztukwklanoc

Świetne na noc. Są duże i rzeczywiście nie przemakają. Jeśli używamy ich na dzień mogą wystawiać po za stanik z powodu ich wielkości. Miękkie i delikatne. Niestety podobne jakościowo wkładki są dostępne na rynku dużo tańsze, kupiłam je tylko raz.

8. LOVI około 25 zł za 60 sztuk

full_img_2909

Pakowane każda pojedynczo w foliowy woreczek tak samo jak w przypadku Lansinoh. Miękknie i delikatne. Podobne struktura do AVENTów. Superchłonne i ultracienkie. Maja u mnie ocena: 5, ale niestety nie są dostępne w każdej drogerii. Posiadają wkład żelowy dzięki czemu zatrzymują wilgoć, ale w upalne dni nie przynosi to rezultatu. Klej dobrze trzyma wkładkę.

Mam nadzieję, że choć trochę rozwiałam wątpliwości co do wyboru wkładek, a Ty nie kupisz w ciemno pierwszego pudełka tak jak ja:) Chcę jeszcze dodać, że w dużej mierze wybór wkładek zależy również od bielizny jaką wybieramy na okres karmienia. Jeśli nosisz utwardzany biustonosz, nie ma co sugerować się kształtem wkładki. Ważne też jaką mamy porę roku, oraz na jakim etapie karmienia jesteśmy. Na początek polecam superchłonne wkładki, ponieważ tego pokarmu będzie bardzo dużo. Po pół roku można pozwolić sobie na większą wygodę.

Jeśli chodzi o moje skromne zdanie w temacie wkładek, moimi ulubionymi pod każdym względem były wkładki Jonson’s baby, które również polecam Tobie 🙂

Powodzenia!!! 🙂

Jeśli masz pytania odnośnie laktacji napisz do mnie, chętnie pomogę i doradzę.

Znajdziesz mnie również na facebooku <klik>   i instagramie <klik>.

You Might Also Like

17 komentarzy

  • Odpowiedz Basia 7 września 2015

    Właśnie mi się teraz przypomniało jak ja karmiłam. Dobrze że już za mną ten okropny okres! Ciągle tylko były cycki i cycki. Miałam wrażenie że młody nic innego nie robi tylko na mnie wisi i do niczego innego nie jestem mu potrzebna. Do tego dostałam zapalenie i podziękowałam karmieniu. Podziwiam że aż rok karmisz. Mi wystarczyło 6 miesięcy i to uważam że długo. A wkładki. Kupowałam co było. Wszystko było mi jedno 🙂

  • Odpowiedz ala 7 września 2015

    Nigdy bym nie przypuszczała że bella taka prokobieca firma robi jakiś shit. hmm

    • Odpowiedz madagene 8 września 2015

      Nom też byłam zdziwiona.

  • Odpowiedz Agnieszka 7 września 2015

    Cyce górą, my na piersi już 16 miesięcy. Przesyłam już w ogóle używać wkłądek, tyle taniej, ale mleko już niestety też muszę kupić

  • Odpowiedz F. 8 września 2015

    Dzięki Ci za ten post! Ja jestem na etapie testowania. Trafiłam na belle (straszne są – zgadzam się), canpola i penaten (nie ma ich na Twojej liście). Ze wszystkich najbardziej przypadł mi do gustu penaten choć są trochę grube. Teraz jednak będę wiedziała po co sięgnąć następnym razem. Jeszcze raz ślicznie dziękuję 🙂

    • Odpowiedz madagene 8 września 2015

      Bardzo się cieszę, taki był mój cel tego posta. Sama wiem jak to jest będąc na Twoim etapie. Dzięki, że do mnie wpadłaś i zostawiłaś komentarz 🙂 Pozdrawiam i życzę powodzenia w całym okresie macierzyństwa :*

  • Odpowiedz natalia 8 września 2015

    Ja też najchętniej kupowałam johnsonsy. Dla mnie trochę za drogie ale lepszych w tej cenie nie ma. A szkoda.

  • Odpowiedz Reg 8 września 2015

    Najchętniej i najczęściej kupowałam te rossmanowskie babydreams. Kusiły mnie swoją ceną, bo one chyba najtaniej wychodzą ze wszystkich jakie widziałam na półkach sklepowych. Byłam zadowolona mimo że nie wszystkie wypróbowałam. Może to kwesta też tego że po prostu krótko karmiłam. Zajrzę tu kiedy będę znów w potrzebie.

    • Odpowiedz madagene 8 września 2015

      Zapraszam znów zatem i dziękuję za pozostawienie po sobie śladu. 🙂

  • Odpowiedz InspiracjeOnline 1 października 2015

    też ich trochę przetestowalam. Najlepsze były Johnsons i Canpol babies z aloesem. Odradzam markę „lidlowską”

  • Odpowiedz Mama 30 lipca 2016

    Zgadzam się co do Lansinoh. Także chętnie ich używam:)

  • Odpowiedz cela 26 grudnia 2016

    dla mnie zdecydowanie najlepsze jonsona !
    polecam kazdej mamie karmiacej.

  • Odpowiedz Paulina 26 grudnia 2016

    Ja bym dodała jeszcze baby ono bardzo je lubie

  • Odpowiedz bleeshy 24 lutego 2017

    Hm, a czemu w tym zestawieniu nie ma wkładek EBEBE UltraSlim? 🙂 Proponuję dodać je tutaj. Ja niedawno kupiłam sobie paczkę do przetestowania w kolorze cielistym i są naprawdę niezłe 🙂

  • Odpowiedz Paula 29 maja 2018

    Po 7 miesiącach karmienia potwierdzam, że najlepsze są Johnson’s baby. Chyba tej samej firmy jest też marka Penaten i one są identyczne, może nawet odrobinę lepsze. Co do belli – zgadzam się – tragedia! Chyba jeszcze gorsze są Babyono. Po przeczytaniu tej podpowiedzi, kupiłam jako pierwsze Johnson’s…. i późniejsza przygoda z Babyono zakończyła się ogromnym rozczarowaniem…a ten zapach…okropne. Johnson’s wiążą mleczko i nie czuć nieprzyjemnego zapachu. Ostatnio, zmuszona, kupilam wkladki Life w super-pharm. Nawet nie są najgorsze. Na pewno, dla mnie, lepsze niż Bella.

  • Odpowiedz Monika 6 lipca 2018

    Bardzo przydatny opis wkładek. Ja co prawda nie karmiłam piersią, ale koleżanka mnie pytała ostatnio o wkładki, więc chciałam trochę o nich poczytać :).

    • Odpowiedz Madagene 6 lipca 2018

      Dzięki, to moje osobiste zdanie na temat wkładek. Mam już spore doświadczenie 😉

    Odpowiedz