MACIERZYŃSTWO

Poznajemy się – czyli dopomóż niemowlęciu w jego rozwoju

3 lutego 2015


Niestety, ale w naszym społeczeństwie element rywalizacji jest silnie ukształtowany. Dotyczy to praktycznie wszystkich sfer, także rodzicielskich. Matki bacznie obserwują i porównują swoje dzieci do innych.

Ale czy potrzebne jest zamartwianie się nad dzieckiem, które po osiągnięciu 3 tygodnia życia nie potrafi się jeszcze uśmiechać? Tak, tak my matki wiemy, że skoro Jasiek sąsiadki umie się przewracać na boki po 2 miesiącach, a nasze jeszcze nie opanowało tej czynności, to na 100% takie „opóźnienie” zaważy na przyjęciu go do odpowiedniego przedszkola!

Martwimy się czy, nasze rodzicielskie obowiązki wypełniamy należycie oraz czy nie odbije się to na starcie w życiu naszego potomka/ki. Poniekąd sama tak się zachowuję. A przecież nie rzadko zdarza się, że niemowlęta u których sprawność fizyczna pojawiła się później, osiągają szybsze tempo rozwoju, gdy są starsze.

Rodzice nawet Ci najbardziej wątpiący w swoje możliwości rodzicielskie, nie zdają sobie sprawy ile wysiłku wkładają w wychowanie swojej pociechy oraz jak bardzo są kompetentnymi ich wychowawcami!

Pisałam w ostatnim poście, że sporo czytam w tematyce dziecięcej, dlatego pozwolę trochę tej książkowej wiedzy przekazać i Wam, moi drodzy czytelnicy:)

KONTAKT PSYCHICZNY.

Codzienne pobudzanie ma większy wpływ na rozwój niż najwspanialsza zabawka. Dlatego wykorzystaj każdą sytuację, by rozmawiać z dzieckiem. Śpiewaj mu kiedy jedziesz samochodem, opowiadaj bajkę kiedy spacerujecie, mów co robisz, podczas kąpieli.

STALE POZNAWAJ SWOJE DZIECKO.

Żaden podręcznik o wychowaniu nie podpowie Ci o indywidualnych potrzebach Twojego niemowlęcia. Zorientuj się co sprawia Twojemu maleństwu radość, a co niezadowolenie. Ekscytację, a co go nudzi. Co uspokaja, albo pobudza. Czerp tę wiedzę z obserwowania bardziej niż z książek czy porad innych. Jeśli więc na przykład, hałas źle działa na Twoje dziecko, wycisz dom i wprowadź spokojniejsze zabawy.

ODPRĘŻ SIĘ.

Ani matka, ani dziecko nie skorzystają wiele, jeśli zbyt mocno rodzic będzie koncentrował się na efektach. Zbyt rygorystycznymi wymaganiami, nie przyspieszy się procesu uczenia, a wręcz przeciwnie. Zamiast więc ubolewać nad ogromem czasu, który spędza się na naukę dziecka, lepiej się odprężyć i czerpać z tego obopólną radość.

POZWÓL NA SAMODZIELNOŚĆ.

Poświęcenie dziecku uwagi jest bardzo ważne, ale należy widzieć w tym pewien umiar. Dzieci powinny wiedzieć, że w każdej chwili mogą na kogoś liczyć, ale też umieć szukać tej pomocy. Nieustanne zabawienie, może pozbawić je samodzielności w późniejszym okresie.

NIECH ONO CIĘ PROWADZI.

Mama ma dzielić z dzieckiem jego zainteresowania. Ten fakt utrwala w nim poczucie wartości. Nich dziecko decyduje również kiedy skończyć ma zabawę. Nawet jeśli przewrócenie na drugi bok nie zakończyło się sukcesem, dziecko da po sobie poznać, że ma ochotę na zmianę. Będzie niechętne do dalszej próby. Zlekceważenie takiego sygnału i próba kontynuowania tej samej czynności pozbawia dziecko poczucia, że ma ono jakąkolwiek kontrole nad tym co robi. W efekcie maluch traci zainteresowanie i nie sprawia mu to już radości.

WYCZUJ MOMENT.

Dziecku stale towarzyszy jeden z sześciu stanów: głęboki sen, płytki sen, senność, ożywienie, kapryszenie- płacz, spokojne czuwanie. I tak dlatego w okresie kiedy jest ono ożywione najlepiej jest rozwijać u niego sprawność fizyczną, a w czasie czuwania  rozwijać inne umiejętności. Pamiętajmy jednak, że te okresy u dzieci trwają bardzo krótko. Dzieci nie potrafią koncentrować się długo na jednej czynności.

NAGRADZAJ.

Kiedy dziecko opanowało nową umiejętność (pierwszy uśmiech, potrząsanie grzechotką itp) okaż mu swój podziw. Weź je na ręce, przytul, pochwal. Daj mu to co uważasz za najlepsze, żeby czuło, że jest wspaniałe. Bo jest prawda? 🙂

i

NIC TAK NIE WPŁYWA NA ROZWÓJ DZIECKA JAK FAKT, ŻE JEST KOCHANE !

You Might Also Like

10 Komentarze

  • Odpowiedz Jolanta 3 lutego 2015

    Ja zawsze podpytuje inne matki na placu zabaw o ich dzieci. Chce miec porównanie. Zawsze słucham rad innych matek. Nie zawsze się z nimi zgadzam to prawda, oczywiście przytakne ale robie po swojemu. Ostatnio nawet Pani w warzywniaku zadała mi kilka pytań, bo okazało się że jej córka jest 3 dni starsza od mojej.

  • Odpowiedz Iga 3 lutego 2015

    To prawda, że nic oprócz własnej obserwacji nie jest w stanie podpowiedzieć co dzieje się dziecku. Matka to najpotężniejsza machina znająca swoje dziecko najbardziej

  • Odpowiedz stasiowa mama 3 lutego 2015

    jak rośnie! w oczach! 🙂

  • Odpowiedz VIERA 3 lutego 2015

    MUSZĘ TU CZĘŚCIEJ ZAGLĄDAĆ. OSTATNIO TYLE TU POTRZEBNYCH INFO DLA MNIE – DZIEKI :d

    • Odpowiedz madagene 3 lutego 2015

      Zapraszam Cię serdecznie 🙂

  • Odpowiedz mutrynki.pl 4 lutego 2015

    Dzięki za ten wpis! Jeden z Twoich najlepszych :). Cały czas tłumacze sobie i innym, ze dzieci to nie fabrykę nie są zaprogramowane na zdobywanie nowych umiejętności w ściśle określonym czasie. Dlatego jak ktoś zaczyna zdanie od „to ona jeszcze nie…” dostaje palpitacji serca.

    • Odpowiedz madagene 4 lutego 2015

      Dziękuję za komplement 🙂 Aż mi rumień skoczył 🙂

  • Odpowiedz www.meandmyspace.pl 4 lutego 2015

    Każde dziecko jest inne i rozwija się swoim tempem, nie lubiłam porównywać swojego z innymi. Jeżeli coś nas niepokoi to warto udać się do pediatry. Pozdrawiam

  • Odpowiedz Magda L. 4 lutego 2015

    Często zdarza mi się słyszeć że moje dziecko za szybko zaczęło chodzić albo że za długo ssie smoczka. No i co z tego. Każde przecież po swojemu sie rozwija i nikomu nic do tego. Super wpis 🙂

  • Odpowiedz testowy 5 lutego 2015

    testowy

    http://www.onet.pl

  • Odpowiedz