MACIERZYŃSTWO Moda i uroda

Na przeciw rozstępom w ciąży!

22 sierpnia 2014

Rozstępy- temat rzeka! Krążył w okół mnie przez całą ciążę! Pomyślałam, że napiszę co nie co, ale jak już będę mieć jakieś swoje zdanie o kosmetykach przeciw rozstępom.

Leci mi 33 tydzień, przytyłam 8 kilo, nie mam obrzęków, ani żylaków. Do narodzin niedługo, ale jeszcze mogę sporo nabrać wagi. Czekam na rozstępy więc. Nie było ich i nie ma nadal :):) ufff jakie potężne szczęście!!!

Nie ukrywam, że pierwsze myśli, które miałam jak okazało się, że zaszłam – to takie, że będę gruba, brzydka, napuchnięta, niezdarna, blada, z rozstępami i wszystkie nieszczęścia na mnie spadną wraz z pozytywnym testem ciążowym.

Fakt – gruba jestem, a może grubsza raczej, blada też, ale to nie wynik moich mdłości tylko brakiem pleżingu- leżingu-smażingu, którego tak bardzo mi brakuje.

Ale do rzeczy!

Wypróbowałam kilka kosmetyków zanim na stałe zaczęłam używać żelu przeciw rozstępom firmy: LIERAC i balsamu PHARMACERIS.

Pierwsze tubki tych kosmetyków dostałam w prezencie. W ogóle dzięki Kinga i Natalia za takie gifty!

Jak już przekonałam się, że to one najbardziej mi odpowiadają, zaczęłam sama stosować już na co dzień, przez cały okres ciąży. Nadmienię, że smarowałam i smaruję się od 3 miesiąca ciąży, dwa razy dziennie, nakładając sporą ilość kosmetyków na brzuch zwłaszcza.

Dlaczego właśnie one i jak ich używać?

Porównując je na przykład do firmy Palmers- kremy, które właśnie swoim zapachem spowodowały, że nie mogłam się doczekać kiedy w końcu je zużyję. Niektórzy lubią zapachy kakao, ale ja w ciąży nie mogę go znieść. Oprócz tego miałam wrażenie, że Palmersy są bardzo tłuste, nie wchłaniały się w skórę i plamiły mi koszulki na tłusto. Dotyczy to zarówno masła do ciała oraz balsamów. A cena podoba do Pharmacerisów.

Używałam też oliwki bambino. Super sprawa bo tania! Ale tłusta i zostawiała mi plamy na pościeli i odzieży. Nie przyjemne jak dla mnie doznania.

Żel LIERAC urzekł mnie najbardziej tym, że wystarczy się nim smarować tylko raz dziennie. Kosztuje drugie tyle co balsam z Pharmaceris, którym należy się smarować dwa razy dziennie, dlatego oba te produkty cenowo wychodzą podobnie. Do tego jest żelem i nie pozostawia mi w ogóle tłustych plam na ubraniach, ma ładny zapach, lekką konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia w ogóle efektu nakremowanego brzucha. Jest dla mnie ogromną ulgą czuć, że nie mam, na sobie kremu, zwłaszcza w upały lub kiedy założę na siebie coś z niecodziennej garderoby.

Balsam zapobiegający rozstępom PHARMACERIS, idealny na noc i na co dzień. Ma super świeży zapach, lekko jakby silikonową konsystencję. Nie zakłóca badań USG! Wchłania się dość szybko i najważniejsze- używam go najczęściej i jak na końcówkę ósmego miesiąca ciąży – obeszło się bez rozstępów. Nie wiem do końca, czy to zasługa kosmetyków, czy może uwarunkowań genetycznych, ale działa!!!

Jeśli jednak okaże się, że rozstępy u mnie pojawią się do rozwiązania, to albo usunę ten zakłamany post, albo napiszę, wszędzie zamiast działa, że właśnie nie działa !

IMG_0694

IMG_0697

IMG_0698

Obecnie dziękuję tym kosmetykom, że mogę cieszyć się gładką skórą bez rozstępów.

A dziewczynom, dzięki którym odkryłam te cuda gratuluję obycia w temacie i też dzięki ! 🙂

 

You Might Also Like

9 Komentarze

  • Odpowiedz KASIA 22 sierpnia 2014

    ja też używałam Pharmacerisa, chyba jest najbardziej popularny, dużo osób go chwali, mi doradziła siostra. Nie mam rozstepów!

  • Odpowiedz lola 22 sierpnia 2014

    zawsze byłam pod wrazeniem kobiet w ciazy ile one musze sie nauczyc i poznac zanim urodza dziecko. chyba pozniej to juz wiedza wszystko a ja taka singielka, coz ja moge….

  • Odpowiedz rose vanilla 22 sierpnia 2014

    Nie używałam kremu z Pharmaceris, ale lubię ich kosmetyki więc pewnie wart wypróbowania. Ja w ciąży postawiłam na oliwkę (używałam Hipp i Babydream), i chyba pomogło, skóra ładnie się rozciągnęła, a teraz wróciła do stanu pierwotnego bez szwanku. Myślę, że kluczem jest nawilżanie i smarowanie w ogóle, niekoniecznie trzeba sięgać po super drogie produkty 🙂

    • Odpowiedz madagene 23 sierpnia 2014

      Tez jestem tego zdania, ze niekoniecznie co to drogie jest najlepsze. Ja nie moglam oliwki bo byla dla mnie za tlusta 🙁

  • Odpowiedz marcelka 24 sierpnia 2014

    U mnie na szczęście obeszło się bez rozstepów. Chyba nieważne jakich kosmetyków się używa tylko sęk w tym żeby w ogóle jakiekolwiek używać i systematycznie. Ja smarowałam się co było pod ręką. Kremy, balsamy, oliwki i jestem zadowolona z efektów 🙂

  • Odpowiedz Martuniak 1 września 2014

    również zwracam uwagę na zapach kosmetyków, mimo że nie jestem w ciąży niektóre zapachy mnie drażnią. dobrze wiedzieć na przyszłość jakie zapachy się nadają 🙂

  • Odpowiedz Kasiaaa 3 września 2014

    Myślę że jesli komus mają się zrobić rozstępy to i tak się zrobią….niezależnie czego się używa. Znajoma używała balsamow z dosyć wysokiej półki i rostępy mimo wszystko sie pojawiły. Ja używam tych z niższej półki i rozstępów brak 😛 jestem już w 9 m-cu. Choc napewno lepiej się czyms smarować, niż nie uzywać niczego.

  • Odpowiedz sabrina123 6 kwietnia 2017

    hej 🙂 przekonałaś mnie, aby kupić krem Pharmaceris. Nie napisałaś w poście w jakiej cenie i gdzie kupiłaś? Najtaniej znalazłam w melissie, za ok 24 zł, ale ciekawi mnie czy można ten krem kupić jeszcze w niższej cenie 🙂

    • Odpowiedz Madagene 6 kwietnia 2017

      one naprawde są super, też kupuję w melissie, czasem są promocje i można kupić np. 2 w rozsądniejszej cenie, np w aptece doz .

    Odpowiedz